O mnie

Cześć! Nazywam się Bartek Dziwak.

Z niemałą przyjemnością od października 2016 r. prowadzę bloga Bartekwpodrozy.pl

Kiedyś zakochałem się w wolności, jaką daje podróżowanie. Od tego czasu nie potrafię się zatrzymać.

Kim jestem?

Nazywam się Bartek Dziwak, mam 24 lata i od kilku lat mieszkam we Wrocławiu. Zdecydowałem się na przeprowadzkę do stolicy Dolnego Śląska z prozaicznego powodu – w 2011 r. rozpocząłem tu studia. Ukończyłem Politechnikę Wrocławską, a dokładniej Wydział Mechaniczno-Energetyczny na kierunku energetyka, specjalność: energetyka komunalna. Nigdy nie wiązałem jednak swojej przyszłości z pracą w tej branży. Od zawsze chciałem pracować na kolei.

Od lutego 2015 r. udało się osiągnąć ten młodzieńczy cel. W pracy zawodowej zajmuję się organizacją przewozów kolejowych, szkoleniami maszynistów i współpracą międzynarodową. Dzięki temu mam możliwość częstego odwiedzania czeskich i niemieckich sąsiadów w ramach podróży służbowych.

Moje pasje

Nie będę starał się być błyskotliwym – moją główną pasją jest podróżowanie. Staram się otwierać przed sobą coraz to nowe kierunki i formy podróżowania. Uwielbiam ciągnące się w nieskończoność podróże powolnymi pociągami, przyjemność sprawiają mi loty w przestworzach, nie boję się utknięcia na wiele godzin na stacji benzynowej przy próbie złapania stopa. Obok poznawania nowych miejsc, olbrzymią przyjemność sprawia mi przemieszczanie się, czyli sam akt podróżowania. W drodze jestem bardziej kreatywny (dużo artykułów powstało właśnie w pociągu lub w czasie oczekiwania na dworcu lub lotnisku), odpoczywam psychicznie i ciągle zwiedzam, nawet przez szybę pojazdu.

Zamiłowanie do ciągłego przemieszczania się wzięło się chyba ze specyficznych zainteresowań. Moje młodzieńcze zainteresowanie koleją spowodowało, że brałem udział w wielu kolejowych imprezach i przejazdach specjalnych. Posiadanie rodziny pod Warszawą też miało swoje plusy. Od czasu podstawówki kursowałem podczas wakacji do stolicy. Chyba właśnie wtedy nauczyłem się czerpać przyjemność z podróży.

Wśród znajomych staram się walczyć z popularnym hasłem, że podróżowanie musi być męczące, czasochłonne i przede wszystkim drogie. Na łamach bloga, dzięki jawnemu mówieniu o kosztach, pokazuję, że za grosze można zobaczyć spory kawałek świata. Zatem poza podróżowaniem… namawiam innych do podróżowania.

Co poza podróżowaniem?

Mam tendencję do stawiania sobie bardzo wielu wyzwań. Z tego też powodu nie cierpię na nudę, każdą wolną chwilę wykorzystuję, aby rozwijać swoje umiejętności.

Intensywnie wziąłem się za naukę języka angielskiego. Pomimo tego, że jestem w stanie płynnie i bez kompleksów rozmawiać po angielsku z innymi użytkownikami języka, chcę te umiejętności stale ulepszać. Czytam angielskojęzyczne blogi, książki i uczę się słówek, które potem staram się subtelnie wplatać do rozmowy.

Uwielbiam czytać, chociaż rzadko robię to w domu. To kolejna forma aktywności, która „smakuje” mi najbardziej w podróży lub w czasie oczekiwania – zarówno na samolot, jak i na załatwienie urzędowych spraw. Trochę czytam na czytniku Kindle, ulubione pozycje i nowości lubię mieć jednak w drukowanej formie. Ze szczególną ciekawością zagłębiam się w literaturę podróżniczą, przewodniki, reportaże i mówiąc szerzej – literaturę faktu. Podejrzewam, że niektóre z ciekawszych pozycji zacznę recenzować na łamach bloga.

Staram się być jak najaktywniejszy fizycznie. Pomimo początkowych oporów polubiłem siłownię, głównie za to, że dzięki regularności i samozaparciu w końcu zacząłem zauważać efekty dźwigania tych ciężkich sztangielek. Staram się też dobrze grać w badmintona na poziomie amatorskim. Przy okazji ćwiczeń na siłowni zainteresowałem się zdrowym żywieniem i niejedzenie śmieci zaczęło sprawiać mi przyjemność.

Kontakt ze mną

Skontaktować ze mną można się na kilka sposobów. Najlepszą formą jest dedykowany mail: [email protected]. O możliwościach współpracy z moim blogiem rozpisałem się na dedykowanej podstronie. Tam też można dowiedzieć się trochę o podstawowych zasadach, jakimi kieruję się podczas tworzenia tego bloga.

Jestem obecny w social mediach:

Teraz już trochę o sobie wiemy, miło mi!

2016-10-29-00_34_39