Szkocja małych miast, pastwisk i morza –
Objechać Wielką Brytanię w 8 dni (cz. 3)

Od kilku lat życie w dużym mieście to dla mnie codzienność. Nie mija mi jednak ochota na poznawanie nowych miejsc – każde ma przecież swój urok, trochę magii i wdzięku niespotykanego nigdzie indziej. Każde wielkie miasto to oddzielny organizm, zorganizowany w odmienny od reszty sposób, z masą zalet i skrzętnie ukrywanych przed turystami wad. Od zawsze właśnie stolice i główne miasta handlowe były wizytówkami narodów. Jako miejsce, za pośrednictwem którego przyjezdny ma zazwyczaj pierwszy kontakt z daną kulturą. Zwiedzanie miast jest zazwyczaj dużo wygodniejsze od buszowania po wioskach i górskich szlakach, więc miłośnicy komfortowych wyjazdów raczej nie zakochają się w bezkresnych łąkach, bezdrożach i milionach owiec, na które można wpaść na każdym kroku zwiedzając północną, dziką trochę Szkocję. Będąc tam realizowałem jedno ze swoich podróżniczych marzeń, daleko mi więc było do narzekania.

Wyobraźcie sobie, że spoglądacie przez okno w czasie kilkugodzinnej podróży pociągiem i widzicie tylko góry, pastwiska i kilka domków, nie częściej niż raz na 20-30 minut. Ludzie? Raczej nie – nie mają czego tam szukać. Owce pasą się w zgodzie z naturą – bez elektrycznych ogrodzeń i wszczepianych przez właścicieli chipów pomagających je lokalizować. Pewnie nawet Unia Europejska nie ma tych owiec policzonych i pomierzonych… Czuje się niezaburzoną, zwykłą normalność. Nie pamiętam, żeby cokolwiek uspokoiło mnie tak bardzo jak podróż na trasie Inverness – Thurso, do najdalej na północ wysuniętej stacji kolejowej Wielkiej Brytanii. Przemieszczanie się jest dostojne, niespieszne, daje sporo czasu i okazji do zastanowienia się nad siedzącymi nam z tyłu głowy sprawami.

Zderzenie się z daleką północą było tym wyraźniejsze, że wcześniej zwiedzałem stolicę Anglii i wpadłem na moment do dumnej stolicy Szkocji. Miasta te, pomimo wyraźnych różnic, to jednak centra kultury i biznesu obu zjednoczonych państw, pełne stale gdzieś pędzących ludzi. Będąc w Szkocji spróbujcie oderwać się od wyścigu szczurów chociaż na chwilę i poznać prawdziwy smak tej krainy. Współczesne miasta dążą do bycia podobnymi do siebie i chcą zapewnić ludziom pewne standaryzowane dobra. Wsie i miasteczka tej mody tak łatwo nie podchwytują. Zapraszam na spacer po nieskażonych wielkomiejską atmosferą North Berwick, Dalmeny i Thurso, stale uciekając od deszczu i porywistego wiatru.

Przeczytaj cały artykuł

Wielkomiejska Szkocja w drodze na północ –
Objechać Wielką Brytanię w 8 dni (cz. 2)

Wyjazd do Wielkiej Brytanii sam w sobie był bardzo ważnym celem. Miał jednak zawarte dwa konkretne, nadrzędne pragnienia do spełnienia. Marzyłem o tym, żeby rozłożyć się na trawiastym klifie Kornwalii i zrelaksować się patrząc na Atlantyk. Cel całkiem prozaiczny, prawda? Nie mniej niż drugi z nich – od wielu lat bardzo chciałem odwiedzić Szkocję. Zaplanowałem, że spróbuję poznać ją z dwóch wymyślonych przeze mnie stron. Pierwszą z nich zdefiniowałem jako Szkocję wielkomiejską, z Edynburgiem, Glasgow i Aberdeen jako stolicami kultury, sztuki i szkockiego dziedzictwa narodowego. Obok wielkomiejskiego zgiełku, po drugiej stronie, stała Szkocja gór, pustkowi, stromych pastwisk pełnych owiec i nieustających wichur i ulew. To właśnie prawdziwa Szkocja – przynajmniej tak definiowana jest przez osoby, które tu były i poznały te krainę trochę lepiej. Kusiły mnie jednak obie twarze tego kraju, postanowiłem więc chociaż trochę poznać każdą z nich.

Zwiedzanie Szkocji i plan dotarcia koleją do najdalej na północ wysuniętego punktu kraju to etap ośmiodniowej wyprawy po Wielkiej Brytanii, której pierwsza część dosięgnęła Londynu i Cambridge. Napisałem o tym kilka słów we wcześniejszym artykule. Koszty podróży również omówiłem w poprzedniej części relacji. Punktem wyjściowym drugiego dnia na Wyspach był Londyn, skąd wczesnym rankiem, z dworca King’s Cross, wyruszyliśmy na podbój dalekiej północy.

Półtora dnia, jakie mieliśmy po dotarciu do Edynburga, postanowiliśmy spędzić na zgłębianiu tajemnic dwóch największych szkockich miast – Edynburga właśnie i po sąsiedzku położonego Glasgow.

Przeczytaj cały artykuł

Uniwersyteckie Cambridge i odrobina Londynu –
Objechać Wielką Brytanię w 8 dni (cz.1)

Podczas wcześniejszych kolejowych eskapad byliśmy z moją paczką dość ortodoksyjni. Dojeżdżaliśmy do miejsc docelowych wyłącznie pociągami i w ten sam sposób wracaliśmy do Polski. Zalet takiego rozwiązania jest bardzo dużo. Mogliśmy zwiedzać dużo punktów pośrednich, mieliśmy „odhaczone” zawsze kilka państw-przystanków na naszej drodze, przy tym klimat powolnego zbliżania się do celu zawsze bardzo mnie kręcił. Widoczne było jednak, że taka podróż staje się z czasem męcząca. Kilka nocy trzeba poświęcić na jazdę i próbować spać w pociągach, po czym od rana musieliśmy intensywnie wziąć się za zwiedzanie.

W tym roku zrealizowałem jedno ze swoich większych marzeń i zwiedziłem Wielką Brytanię zgodnie z angielskim przysłowiem from Land’s End to John o’ Groats. Dotarłem zarówno do północnych rubieży Szkocji, jak i do malowniczych klifów Kornwalii w południowo-zachodniej części Anglii. Wykroczyłem jednak trochę poza schemat kolejowej wycieczki. Nie skorzystałem z najlogiczniejszego i najatrakcyjniejszego dla miłośnika pociągów wyjścia, czyli przejazdu Eurostarem z Paryża do Londynu pod kanałem La Manche. Na wyspy dotarliśmy bardziej prozaicznie – skorzystaliśmy ze oferty Ryanair na trasie z Polski do Londynu Stansted. I to było naprawdę dobre wyjście!

Księgowość podróżnika obejmuje cały wyjazd. Założyłem w niej, że zazwyczaj nie jest się kolejarzem i trzeba płacić za bilet ciut drożej niż… nic. Kolejarzy nie dotyczy pozycja z gwiazdką.

Księgowość podróżnika - objechać Wielką Brytanię w 8 dni
Koszty przelotu Warszawa Modlin - Londyn i z powrotem + bagaż 15 kg2 x 200 zł£83.4
Bilet Interrail One Country Pass Great Britain (wiek do 27 lat/powyżej 27 lat)1013 zł/
1340 zł
*
239€/
316€
*
Nocleg w Londynie (Smart Hyde Park Inn Hostel) - dwukrotnie2 x 82 zł2 x £16.99
Nocleg w Edynburgu (The Hostel)58 zł£12
Nocleg w Inverness (Highland Backpackers Inverness)75 zł£15.53
Nocleg w Aberdeen (Jurys Inn Aberdeen)111,3 zł£23
Nocleg w Liverpoolu (Everton Hostel)124,6 zł£26
Nocleg w Penzance (easyPZ Backpackers Penzance)105,4 zł£22
Komunikacja miejska w Londynie (2 dni)2 x 58,95 zł2 x £12.3
Gotówka w kieszeni815 zł£170
8 dni w Wielkiej Brytanii1971,2 zł
(2984,2 zł/
3311,2 zł)*
£410.51
(£621.94/
£690.06)*
* Koszty związane z biletem Interrail - w moim przypadku nie musiałem ich ponosić.

Gros kosztów stanowi oczywiście bilet Interrail. W przypadku tej wyprawy najkorzystniejsze było skorzystanie z oferty One Country Pass, która obowiązuje tylko w wybranym przez kupującego kraju. Korzystna jest opcja „8 wybranych dni w miesiącu” i pokrywa się ona z okresem ważności biletu FIP dla kolejarzy – mogliśmy dzięki temu dograć nasze plany zwiedzania i podróżowania. Szczegóły podróżowania z biletem Interrail już kiedyś opisywałem. Większość danych jest nadal aktualna, zmieniły się tylko ceny i okresy ważności. Zachęcam do poczytania.

Przeczytaj cały artykuł

Jak podróżować koleją po Europie z biletem Interrail?
[KOSZTY i PORADNIK]

Wśród Polaków panowała przez szereg lat opinia, że od podróżowania koleją należy uciekać jak od patrolu drogówki. Pociągami podróżowaliśmy od święta, zazwyczaj w sytuacji kryzysowej – bo auto nie odpaliło, autobus nie przyjechał, bo wszystko inne zawiodło. Wielu młodych ludzi do dzisiaj boi się pociągów powtarzając za swoimi rodzicami jak mantrę, że jest niebezpiecznie, nieplanowo i w gruncie rzeczy nieprzewidywalnie. Trend na szczęście się odwraca.

A co by było, gdybyśmy zaplanowali kolejową wycieczkę po Europie odwiedzając przez 10 dni Zurych, Genewę, Paryż, Lazurowe Wybrzeże z Niceą i Monaco oraz Barcelonę? Pamiętajcie, że nie potraktowaliśmy tej wyprawy jako budżetowej – nie ukrywam, że są tańsze sposoby na eksplorację zachodniej Europy. W tym wyjeździe nie o to jednak chodziło – chcieliśmy się otworzyć na widoki i przeżycia, które może dać tylko przecinający krajobraz pociąg. Koszty i tak okazały się akceptowalne.

Księgowość podróżnika (kolejowy eurotrip)
Bilet InterRail Global Pass866 zł200€
Obowiązkowe miejscówki do biletu InterRail i dodatkowe bilety550 zł127€
Komunikacja miejska (Paryż i Barcelona)78 zł13€+5€
Noclegi (Paryż, Marsylia, Barcelona)308 zł28€+22€+21€
Zakupy w Polsce (jedzenie)50 zł11,5€
Gotówka w kieszeni (10 dni)348 zł80€
10 dni podziwiania Europy 2200 zł 508€

Nad ranem w ciepłą, wrześniową sobotę wyruszyliśmy w czterosobowej ekipie na dziesięciodniowy, kolejowy podbój Europy z wizją dotarcia nad Morze Śródziemne od francuskiej i hiszpańskiej strony.

Dojazd pociągiem z Polski do Hiszpanii jest zdecydowanie możliwy i całkiem wygodny – o ile tak jak my nie postanowicie wcześniej zahaczyć o Szwajcarię i północ Francji.

Czas na kilka rad i wskazówek opartych na moim doświadczeniu i wiedzy, którą zdobyłem jeszcze przed wyjazdem.

Przeczytaj cały artykuł