Półroczna przerwa w pracy i podróż życia. Wywiad z Czas na Wywczas - Bartekwpodrozy.pl

  1. NASTĘPNY POST
Półroczna przerwa od pracy i podróż życia. Wywiad z blogiem Czas na Wywczas

Półroczna przerwa od pracy i podróż życia. Wywiad z blogiem Czas na Wywczas

171 dni w podróży, 10 odwiedzonych krajów w Azji i Oceanii, 6 miesięcy poza domem – tego dowiedziałem się z artykułu Ani i Artura z bloga Czas na Wywczas. Nie jest to jednak kolejna podróż w myśl zasady “rzucamy wszystko i nie kupujemy biletów powrotnych”. To skrupulatnie, po mistrzowsku wręcz zaplanowana eksploracja dziesiątek wspaniałych miejsc z jednoczesną świadomością, że w Polsce czeka ciepły, przytulny dom i stabilna praca.

Ania i Artur odpowiedzieli na kilka moich pytań, które dotyczyły przede wszystkim technicznych kwestii związanych z przedsięwzięciem.

Nie pytałem o odwiedzone miejsca i wrażenia przywiezione z kolejnych, odwiedzanych krajów, bo pełno świetnej treści na ten temat znajdziecie na blogu, Instagramie i Facebooku Czas na Wywczas.


Chcesz otrzymać darmowego ebooka „Jak samodzielnie zaplanować podróż”? Podaj swój adres e-mail, a ja prześlę Ci link do pobrania książki.


Co mówią o sobie “Czas na Wywczas”?


“Wspólnie podróżujemy już od 8 lat, co roku dodając coraz to ciekawsze i śmielsze kierunki. Bloga prowadzimy od 2016 roku.

Nie spać, zwiedzać! To nasze hasło przewodnie. Tak jest, to oznacza, że wywczas jest zawsze aktywny. Chęć odkrywania nowych miejsc jest silniejsza niż zdroworozsądkowe wylegiwanie się na plaży, dlatego nie licz na chwilę wytchnienia.

Nasza misja to odkrywanie pięknych miejsc (nie tylko tych katalogowych punktów z przewodnika), poznawanie nowej kultury poprzez rozmowę z mieszkańcami, próbowanie nowych rzeczy. To może być nowe jedzenie, sport czy forma transportu.”

Ania i Artur z Czas na wywczas

Bartekwpodrozy.pl: Gdzie wyjechaliście w pierwszą, wspólną podróż? Już wtedy wiedzieliście, że kiedyś wyrwiecie się z Polski na dłużej?


Czas na Wywczas: Pierwsza nasza wspólna podróż miała miejsce równo 8 lat temu, pojechaliśmy na Litwę, Łotwę, Estonię i jeden dzień w Helsinkach. Z Warszawy wyjeżdżaliśmy jeszcze jako znajomi, a wróciliśmy jako para, także można powiedzieć, że w naszym przypadku wszystko zaczęło się od podróży.

Wtedy raczej nie planowaliśmy aż tak dalekich wypraw. Wyjazd poza kraje Europy i basenu Morza Śródziemnego był wtedy dla nas czymś absolutnie abstrakcyjnym, a półroczny urlop wtedy traktowaliśmy jako coś co nie było w naszym zasięgu.

Teraz widzimy, jak dużo się zmieniło, również w naszym podejściu do podróżowania.


Skąd ten początkowy lęk przed dalszymi i dłuższymi podróżami? Co powstrzymywało Was najbardziej? Odległość od domu, duże koszty?


Myślę, że głównym elementem, który nasz powstrzymywał, była nieświadomość tego co może czekać nas daleko od domu. W 2012 roku też znacznie mniej osób jeździło na wakacje w bardziej egzotyczne kierunki.

Także nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać tak daleko od domu. Dodatkowo nikt z naszych najbliższych znajomych nie podróżował tak daleko, więc ciężko było zaczerpnąć wiedzę z pierwszej ręki jak podejść do tematu.

Ania i Artur z Czas na wywczas na ulicy

Jesteście podróżującą parą – jak dzielicie się zadaniami? Domyślam się z Waszych relacji, że Bober jest specjalistką od Stories. Co z resztą składowych podróży? 


Akurat Stories mocno wyrosły przez Żarteksa, który był inicjatorem tego źródła komunikacji. Bober na początku patrzyła na tę formę komunikacji dosyć sceptycznie, bo nie lubi się nagrywać. Jednak po pewnym czasie się przekonała i dzisiejszy ładny wygląd Stories to głównie jej zasługa.

Jeśli chodzi w ogóle o podział to ciężko wyznaczyć jakiś bardzo konkretny – Bober robi i obrabia fotki, składa filmy (ostatnio mamy z tym problem), Żarteks ma zacząć składać filmy.

Żarteks lata dronem, kręci większość filmów i Stories i większość konwersacji toczycie z nim. Jeśli chodzi o pisanie tekstów i copy do postów na Facebooku czy Instagramie to pewnie dzielimy się tym dosyć naturalnie.


W Waszych tekstach na Czas na Wywczas widać, że lubicie podróżować z planem. Jak przygotowaliście półroczny urlop? Wiedzieliście z góry, które kraje odwiedzicie?


Zdecydowanie lubimy podróżować z planem.

Przy przygotowywaniu naszego urlopu zaczęliśmy od tego, że wiedzieliśmy, że chcemy pojechać Koleją Transsyberyjską i że chcemy być w Nowej Zelandii. To był punkt wyjściowy. Następnie zaczęliśmy dokładać kraje na naszej trasie, patrzeć, jaka będzie w nich pogoda w poszczególnych okresach i ile dni w jakim kraju chcemy spędzić.

To dało nam ramy do zaplanowania szacunkowej liczby dni potrzebnej na dany kraj. Jednak wszystkie bilety lotnicze kupowaliśmy w trakcie podróży, podobnie robiliśmy ze szczegółowym planem wycieczki, które staraliśmy się układać na kilka tygodni do przodu.

Ania i Artur z Czas na wywczas przy kolorowej ścianie

Jak finansowaliście tak długą podróż? Nie pracowaliście w podróży, więc jak kontrolowaliście topniejący budżet? 


Dyscyplina pod względem finansów w takiej podróży jest bardzo ważnym elementem.

My na półroczną podróż kasę zaczęliśmy odkładać około 2 lata wcześniej, mieliśmy subkonto, na które co miesiąc każde z nas przelewało dokładnie taką samą ilość pieniędzy i była to kwota nie do ruszenia. Dodatkowo w trakcie wyjazdu wynajmowaliśmy nasze mieszkanie, co dawało nam regularny zastrzyk pieniędzy. Oprócz tego wykorzystaliśmy w pełni nasz urlop, którego nazbieraliśmy jak diamentów, więc otrzymaliśmy jeszcze ponad miesięczne pełne wynagrodzenie, reszta urlopu była już urlopem bezpłatnym.


W podróży warto pilnować założonego budżetu – to pewne. Nie zależy jednak oszczędzać na własnym komforcie i bezpieczeństwie, przez co warto rozważyć zakup ubezpieczenia turystycznego. A nie musi być ono drogie – koszty można sprawdzić w kalkulatorze ubezpieczeń.


Mieliście więc z góry zaplanowany budżet na dany tydzień/miesiąc, czy po prostu analizowaliście wydatki i racjonalizowaliście je, gdy kasa zbyt szybko uciekała z portfela?


Mieliśmy budżet na całą podróż, w tańszych krajach w naszej podróży jak Rosja, Mongolia, Chiny, Tajwan, Filipiny udawało nam się budżet trzymać w ryzach. Jednak kraje takie, jak Japonia, Nowa Zelandia czy Australia mocna nadszarpnęły naszym budżetem, jednak będąc już taki kawał od domu zdecydowaliśmy się dołożyć trochę do budżetu z innego źródła, bo być w Australii i nie zobaczyć Uluru byłoby szkoda.

Blogerzy z Czas na wywczas skaczący w śniegowej scenerii

Wiem, że tęskniliście za Polską. Czy pomimo tego Waszym celem, podobnie jak dla sporej grupy podróżników, jest ostateczne rzucenie regularnej pracy i podróże na pełen etat?


Tęskniliśmy – za domem, rodziną, przyjaciółmi, jedzeniem i wiemy, że drugi raz aż na półroczną wyprawę jednym ciągiem byśmy nie pojechali.

Nie planujemy zostawać osobami podróżującymi na cały etat. Czujemy, że w tym, co robimy zawodowo, jesteśmy całkiem dobrzy i się w tym spełniamy. W tym momencie chcemy też pokazywać, że możliwe jest podróżowanie w super destynacje, łącząc to z pracą na etacie. Zastanawiamy się czy nadal mielibyśmy tyle frajdy z podróżowania gdyby to było naszą codzienną pracą?


Co przed Wami? Czym zaskoczycie podróżniczą blogosferę? A może jednak druga, długa podróż po połowie świata?


Niech to pozostanie naszą słodką tajemnicą 😉 Jedyne co możemy zdradzić to fakt, że drugiej aż tak długiej podróży nie przewidujemy.

Ania i Artur z Warszawą w tle

Przez pół roku spotkaliście na swojej drodze sporo osób z absolutnie różnych kręgów kulturowych, reprezentujących inne wartości. Czego powinniśmy im zazdrościć – jako Polacy, a czego mogliby się od nas nauczyć?


Mamy wrażenie, że w większości krajów, które odwiedziliśmy, nie ma aż takiej pogoni, właśnie za czym? My chyba też się trochę tego luzu nauczyliśmy, nie biegamy już do metra z wywieszonym językiem, skoro za 3 minuty jest następny pociąg.

W większości miejsc rodzina jest absolutnie najważniejszym elementem stawianym jako najważniejsza wartość. Myślę, że to też jedna z tych wartości, których spokojnie możemy się uczyć i które my zaczęliśmy jeszcze bardziej doceniać po powrocie.


Chcesz taniej wymieniać waluty podczas zagranicznych podróży? Zobacz mój artykuł: “Revolut – rewolucja w wymianie walut w podróży?”, w którym czeka na Ciebie sporo wskazówek.


Czego inni mogliby się nauczyć od nas? Myślę, że takim ważnym aspektem, który nam się od razu rzucił w oczy jest czystość. Uwierz – w polskich miastach jest naprawdę krystalicznie czysto, a problem śmieci na ulicach prawie nie istnieje.

Jak jesteśmy przy temacie ulicy to na pewno chodniki, których w Azji prawie w ogóle nie ma, dodatkowo komunikacja miejska w Polsce jest naprawdę cudowna. Doceniamy też to, że w Polsce kuchnia jest tak różnorodna i że możecie zjeść jedzenie z całego świata, a nie non stop ryż. 😉

Dużo pisaliśmy o tym również w naszym tekście po powrocie z podróży.

Ania i Artur w górach, z jeziorem w tle

A jak z aktywnością fizyczną w czasie podróży? Czy poza długimi spacerami korzystaliście z basenów, siłowni? Jaki jest Wasz sposób na utrzymanie kondycji w podróży? A może to dla Was czas, gdy nie martwicie się takimi rzeczami?


Szczerze mówiąc w podróży przeważnie nie mamy już siły na żadną dodatkową aktywność fizyczną niż jest potrzebna przy zwiedzaniu.

Po całym dniu chodzenia, robienia zdjęć i filmów, dodawania Stories na Instagram, złapaniu czegoś na szybko do zjedzenia, już za wiele dnia nie pozostaje, a przecież chcecie oglądać Stories!

Po naszych półrocznych spacerach zauważyliśmy, że forma fizyczna zbudowała nam się przy okazji i ostatnio chodząc po górach w Polsce, aż sami byliśmy pod wrażeniem naszego tempa względem współwspinających się.


Stories robione Czas na Wywczas są nie do pokonania, ale ja również próbuję swoich sił w tym medium! Szczególnie polecam Instagram Stories z mojej podróży do Iranu.


Trochę sztampowo, ale jednak – co najbardziej zaskoczyło Was w Waszej podróży? Zakładam, że więcej było tych pozytywnych zaskoczeń, ale opowiedzcie też o negatywach. 


Największym pozytywnym zaskoczeniem było to, że nie mieliśmy przez te pół roku żadnej sytuacji, która byłaby w jakimkolwiek stopniu zagrożeniem dla naszego życia, bądź zdrowia. Choroby, które przechodziliśmy nie były niczym co nie wydarzyłoby się w Polsce, dodatkowo ani razu nikt nie próbował nas okraść, co słuchając opowieści innych podróżników, wcale tak często się nie zdarza.

Z bardziej negatywnych sytuacji to takie kiedy musieliśmy na środku Mongolii pozbyć się naszego tłumacza, który na wycieczce bawił się lepiej od nas, a jego znajomość innych języków oprócz mongolskiego była bardzo uboga. Skutkiem tego było, że w Środkowej Mongolii zostaliśmy całkowicie sami ponieważ nasz kierowca postanowił podążyć śladem tłumacza.

Czas na wywczas na pustyni

I na koniec nieco bardziej prywatna kwestia – jak podróżowało Wam się razem przez tak długi czas? Udało się przetrwać bez kryzysów? Jakie rady Czas na Wywczas dałby podróżującym parom?


Podróżując z kimś przez tak długi okres jest się zdanym w 100% na siebie nawzajem. Ta podróż chyba jeszcze mocniej umocniła nasz związek i chyba jeszcze bardziej pokochaliśmy wspólne podróżowanie.

Przez 171 dni są kryzysy, ale głównie są to kryzysy wynikające z chęci powrotu czy z jakimś codziennymi elementami, które np. w danym dniu szły mocno pod górkę. Moim zdaniem to jest wielka wartość w podróżowaniu we dwójkę, że masz tę drugą osobę, która jest Cię w stanie wspierać i motywować wtedy kiedy jest to potrzebne.

Rada dla podróżujących par: miejcie dużo uważności na siebie nawzajem, pamiętajcie, że nie spotkacie drugiej osoby, która tak dobrze Was rozumie, jest w podobnej sytuacji w danym momencie, ma podobne wartości i której będzie zależało na Was tak, jak Waszej drugiej połówce.


Napisałem ostatnio ebooka o tym, jak samodzielnie zaplanować podróż. Wyobraźcie więc sobie, że czyta Was właśnie osoba, która bardzo chce ruszyć w świat, ale tysiące obaw nadal trzymają ją w ciepłym, komfortowym domu. Jak Czas na Wywczas zachęciłby ją, na podstawie swoich doświadczeń, do zobaczenia kawałka świata?


To ciężkie pytanie, myślę, że przede wszystkim na początku trzeba zbudować świadomość tego jak w innych miejscach jest pięknie, a to najlepiej zrobić czytając blogi podróżnicze (oraz ich instagram i facebook).


Chcesz otrzymać darmowego ebooka „Jak samodzielnie zaplanować podróż”? Podaj swój adres e-mail, a ja prześlę Ci link do pobrania książki.


Podróżowanie dla nas to najfajniejsza rzecz, którą robimy w życiu, czujemy się wtedy w 100% wolni, a możliwość poznawania nowych kultur jest dla nas nie do opisania.

Warto wyjechać daleko, zerwać ze swoją strefą komfortu, poczuć klimat danego miejsca, ludzi, którzy w nim mieszkają, kuchni, zupełnie innej przyrody. My zachęcamy każdego do wyjazdu, doświadczenia, które w trakcie nich się zdobywa są najlepsze, bo Wasze.

Gwarantujemy również, że jeśli sami zorganizujecie sobie wyjazd to również mocno uwierzycie w swoje możliwości.

Palmy oraz Ania i Artur z Czas na wywczas

Podsumowanie


Ania i Artur to świetny przykład podróżników, którzy wcale nie rzucają całego swojego dotychczasowego życia, aby podróżować na pełen etat. Połączenie długich wojaży po świecie i powrotu do stabilnego, komfortowego życia wcale nie jest niemożliwe.

Jeśli znudziły się Wam kilkudniowe wyjazdy, podczas których nie zdążacie poczuć prawdziwej wolności, a z drugiej strony nie chcecie stawać się zawodowymi podróżnikami to plan Czas na Wywczas brzmi bardzo rozsądnie.


Co myślicie o takiej formie podróżowania? Czy potraficie sobie wyobrazić, że wyruszycie kiedy w drogę tak jak Ania i Artur? Czekam na Wasze komentarze.


Dołącz do społeczności bloga!


  1. Odwiedź fanpage Bartekwpodrozy.pl na Facebooku.
  2. Zerknij na profil @bartekwpodrozypl na Instagramie.
  3. Pobierz DARMOWEGO ebooka “Jak samodzielnie zaplanować podróż” i otrzymuj informacje o podróżniczych okazjach i ciekawych materiałach.
Signature

Autor artykułu: Bartek Dziwak

Bartek Dziwak

Pretendujący do bycia podróżnikiem pracownik na etacie, który stara się wycisnąć jak cytrynę każdą wolną chwilę i spędzić ją w podróży - to chyba moja najlepsza charakterystyka.
Kiedyś zakochałem się w wolności, jaką daje podróżowanie. Od tego czasu nie potrafię się zatrzymać.

Zostaw swój komentarz