Autostopem do Albanii – czy to możliwe?


Albania autostopem 2017 Autostop Po Europie

Kobierzyce, kilka kilometrów od Wrocławia. Sobota, sierpniowy poranek, może chwilę po 9, już po pierwszej kawie. Słonecznie, bez chmur na horyzoncie. Będzie gorąco. Wielkie plecaki z namiotem i karimatami złożone bezpiecznie na poboczu, a my przy drodze, wypatrujący czegoś w oddali. Pomimo, że słońce razi w oczy, to okulary słoneczne w pokrowcach. Niech kierowcy widzą nasze uśmiechnięte, budzące, mam nadzieję, zaufanie twarze. Kciuki w górę, kartka z wypisanym wyraźnie pierwszym z naszych celów dobrze wyeksponowana. I jest, pierwsze upolowane auto.

– Dokąd Was podrzucić? Jedziecie tylko do Kłodzka? – pyta kierowca z uśmiechem na ustach. Wyraźnie lubi pomagać autostopowiczom, na pewno nie jesteśmy pierwszymi gośćmi w jego aucie.

– Konkretnie to do Albanii, wybiera się Pan? – mówimy to zbyt pewnie. To nie ostatnia osoba, która nie uwierzy w nasze szczere zapewnienia.

Ale wcale nie oszukujemy. Wystarczył drobny pretekst, abyśmy wybrali kierunek wyprawy na zakończenie lata. Poszło o to, że ulubiony przewodnik po Europie uznał Albanię za niewartą jakiegokolwiek opisu. Jedyne, co wiedziałem o tym kraju to nazwa stolicy, która odnalazła się w mojej pamięci chyba tylko dzięki sumiennej nauce geografii w gimnazjum. Dwa miesiące przed wyjazdem zaczęliśmy więc rozszerzać ten niezbyt imponujący zakres wiedzy o naszym bałkańskim celu podróży. A w piękny, sobotni, sierpniowy poranek wyruszyliśmy autostopem z Polski do Albanii.

Continue reading „Autostopem do Albanii – czy to możliwe?”

6 rzeczy, które POZYTYWNIE zaskoczyły mnie w Albanii


Albania autostopem 2017 Autostop Po Europie

Niespełna dwa tysiące kilometrów, które dzielą Wrocław i Tiranę, dały mi czas na rozmyślanie nad tym, co zobaczę u celu swojej podróży. Gdy tylko zacząłem nieśmiało chwalić się znajomym, że wybieram się autostopem do Albanii, spłynęła na mnie fala prawie identycznych komentarzy. Po tym, gdy wszyscy uświadomili mnie o niebezpieczeństwie przebywania w tym kraju i usłyszeli moje zapewnienie, że decyduję się na taki akt bohaterstwa – rozpoczęło się gradobicie kolejnych pytań. Albania miała być dzikim, niecywilizowanym krajem, po którym nie da się przejechać nie urywając zawieszenia. Otaczać mieli mnie bandyci, złodzieje, ludzie nieznający europejskich standardów – przede wszystkim islamiści, którzy tylko czyhają na sposobność do zrobienia krzywdy „niewiernym”. W wolnej chwili między okradaniem nas i wykorzystywaniem do niecnych celów mieli nas też pewnie zabić, wcześniej porywając pod pretekstem autostopowej podwózki. Tym milej mi oświadczyć, że udało mi się odnotować wiele rzeczy, które pozytywnie zaskoczyły mnie w Albanii. Sześć z nich postanowiłem Wam trochę przybliżyć.

Nie byłbym sobą, gdybym uwierzył w cokolwiek wmawianego mi przez innych (nonkonformizm to w końcu jedna z moich podróżniczych zasad) i przyjął czyjeś zdanie lub najczęściej tylko przypuszczenie, jako pewnik. Podróżuję nie tylko po to, żeby zwiedzać nowe zakątki i dokumentować drogę. Chcę przede wszystkim stawać się coraz to bardziej światłym człowiekiem. Zależy mi na wyrobieniu własnego zdania na temat miejsc i rzeczy, o których krążą setki obiegowych, sprzecznych opinii. Mając do dyspozycji tylko 2 tygodnie założyłem, że Albania sprawdzi się jako cel podróży dla objazdowego laboratorium podróżniczych stereotypów.

I oczywiście, praktycznie żaden z „oczekiwanych” stereotypów nie znalazł potwierdzenia. Albania, jak to bywa w życiu, zaskoczyła mnie zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Po raz kolejny udowodniłem sobie, że to, co myślimy o danym miejscu i od niego oczekujemy często nijak ma się do rzeczywistości – w dobrym i złym tego słowa znaczeniu. Dopóki sami czegoś nie zobaczymy, nie dotkniemy i nie porozmawiamy o tym z ludźmi, którzy żyją w danym świecie na co dzień nie zakładajmy, że coś może być tylko czarne lub białe. Stanów pośrednich jest nieskończenie wiele – i to jest piękne w podróżowaniu. Z kraju mercedesów, bunkrów i niesamowitego upału wracałem bardzo szczęśliwy. Dlaczego? Co tak pozytywnie zaskoczyło mnie w Albanii?

Continue reading „6 rzeczy, które POZYTYWNIE zaskoczyły mnie w Albanii”