Turcja Europa Ukraina

Rejs ze Stambułu do Odessy – jak go zaplanować?

Statek Kaunas Seeways w porcie Czarnomorsk

Po kolejowej wyprawie z Polski do Stambułu i kilkudniowym pobycie w tym mieście, nasza droga do domu wiodła przez Morze Czarne i Odessę. Podróżując z wielkimi plecakami i będąc nieprzygotowanymi na autostopowanie, chcieliśmy się maksymalnie zrelaksować nie myśląc o tym, co czeka nas na drodze za kilka minut. Najbardziej kusząca okazała się wizja podróży promem z portu Haydarpaşa w Stambule do, położonego na przedmieściach ukraińskiej Odessy, Czornomorska.

Informacje o ruchu promów, jakie udało się wcześniej odszukać w sieci bywały niespójne, niepełne lub wręcz nieprawdziwe. Korzystanie z promów kursujących między Turcją a Ukrainą bywa nieintuicyjne, szczególnie dla osób niemówiących po ukraińsku ani po turecku. Główną grupą docelową dla morskich firm przewozowych są kierowcy ciężarówek, czujący się na pokładzie statku jak ryby w wodzie. A więc co zrobić, aby sprawnie się zaokrętować i dopłynąć bez kłopotu z Turcji na Ukrainę?

Z usług jakiego armatora skorzystać?

Poszukiwanie operatora statku do Odessy oparłem na danych dostępnych w sieci. Udało mi się dotrzeć do oferty dwóch armatorów – Ukrferry oraz Sea Lines. Obie firmy dysponują przewożącymi samochody ciężarowe statkami cargo z wydzieloną przestrzenią pasażerską. Głównymi klientami kajut są więc kierowcy tirów, najczęściej pochodzenia tureckiego lub ukraińskiego. Poza kilkoma wyjątkami, ciężarowki z innych krajów nie korzystały z promu, którym podróżowaliśmy.

Natalia wchodząca na pokład statku Kaunas Seeways

Obaj armatorzy oferują miejsca w współdzielonych kajutach. Sea Lines udostępnia wyłącznie kajuty czteroosobowe, w przypadku Ukrferry oferta jest zdecydowanie bogatsza. Statki dysponują miejscami w pomieszczeniach dwu-, trzy- i czteroosobowych, kajutami deluxe i pomieszczeniami zbiorowymi wyposażonymi wyłącznie w miejsca do siedzenia. Pełna oferta dostępna jest na stronie internetowej przewoźnika i różni się w zależności od statku. W interesującym nas dniu, rejs na Ukrainę obsługiwał prom Kaunas Seeways.

Port Haydarpassa

Co ważne – promy nie kursują codziennie, więc planowanie podróży z Polski trzeba dostosować do dni realizacji rejsów na Ukrainę. Statki opływają dwa razy w tygodniu, a rozkład rejsów można sprawdzić na stronach internetowych Ukrferry i Sea Lines. Pierwszy z armatorów oferuje również trasy z Turcji i Odessy do gruzińskiego Batumi.

Zobacz również Główne atrakcje Majorki w trzy dni – plan zwiedzania

Jak kupić bilet? Ile to kosztuje?

Wyłącznie Ukrferry sprzedaje swoje bilety przez internet. W ich systemie rezerwacji należy wskazać datę oraz rodzaj kajuty, z której będziemy chcieli skorzystać. Płatność odbywa się kartą kredytową i jest przeliczana z ukraińskich hrywien. Po dokonaniu transakcji konieczne jest wydrukowanie jej potwierdzenia.

Bartek z biletem na prom Stambuł - Odessa

To jednak nie wszystko. W dzień rejsu musimy koniecznie udać się do portowego biura obsługi pasażerów, w którym otrzymamy oldschoolową, ręcznie wypisywaną książeczkę z biletami.

Wnętrze kajuty w Kaunas Seeways

Za miejsce w trzyosobowej kajucie na pokładzie statku Kaunas Seeways zapłaciliśmy 2300 UAH (ok. 300-320 zł, w zależności od kursu hrywny). W cenie wliczonych jest aż 5 posiłków – kolacja, trzy posiłki w ciągu dnia oraz śniadanie w poranek zawinięcia do portu w Czarnomorsku. Cena biletu nie obejmuje przejazdu z portu do centrum Odessy. O to musimy się zatroszczyć już samodzielnie.

Jak dotrzeć do portu w Stambule? Jak dostać się na pokład?

Promy w kierunku Ukrainy odpływają z portu Haydarpaşa znajdującego się na azjatyckiej części miasta. Podróżując przez Bosfor, najlepiej wysiąść z kolejki Marmaray na stacji Üsküdar i po niespełna trzykilometrowym spacerze dotrzeć do właściwego nabrzeża portu. W kierunku portu kursują busy i autobusy komunikacji miejskiej, ale jeśli nie zależy nam na czasie, warto przejść nabrzeżem i po raz ostatni w Stambule napić się tureckiej kawy.

Zobacz również 20 rzeczy, które musisz zrobić w Stambule

Wejście na pokład statku Kaunas Seeways

W porcie nie należy spodziewać się dobrze oznaczonych wejść dla pasażerów czy okazałych terminali odprawy. Nam udało się znaleźć odpowiednią bramę wejściową metodą chybił-trafił, pytając wcześniej o drogę kilka napotkanych osób. Zdania co do właściwego kierunku nie były przy tym spójne. Wejście do portu strzeżone jest przez ulokowanych w budce ochroniarzy, którym najczęściej należy okazać tylko potwierdzenie rezerwacji biletów. Trafiliśmy na przyzwoitych pracowników, którzy widząc nasze zakłopotanie zaprowadzili nas do odpowiedniego biura.

Oczekiwanie na meldunek na pokładzie Kaunas Seeways

Po załatwieniu formalności, mając jeszcze kilka godzin do rozpoczęcia przyjmowania pasażerów, daliśmy sobie czas na pospacerowanie po azjatyckiej stronie miasta. Nie obyło się bez drobnych problemów z opuszczeniem portu. Początkowo potraktowano nas jako pasażerów przybywających do Turcji, ale po kilku minutach wertowania paszportu przywrócono nam wolność.

Statek Kaunas Seeways w porcie Czarnomorsk (Odessa)

Na pokład dostajemy się tak, jak ciężarówki, czyli olbrzymią bramą ładunkową w tylnej części okrętu. Pracownicy odpowiedzialni za załadunek, o ile na takich trafimy, wskazują zainteresowanym drogę do windy pasażerskiej prowadzącej do recepcji. Po zakończonym meldunku dostajemy klucze do kajuty oraz informację o godzinach wydawania przysługujących nam posiłków. Teraz już można zaczynać rejs!

Wejście na pokład Kaunas Seeways

Przestrzeń ładunkowa statku Kaunas Seeways ze Stambułu do Odessy

Jak odbywa się kontrola celno-paszportowa?

Zobacz również Ushguli – samotna wioska wśród szczytów Gruzji

W portowym biurze, w którym wymieniliśmy potwierdzenie rezerwacji na bilety, dokonuje się również odprawa celno-paszportowa. Bez wątpienia zostaniemy zmuszeni do przekazania pracownikom naszych paszportów z nadzieją, że zgodnie z ich zapewnieniami trafią one na statek przed odbyciem z portu. Na prom wsiadamy więc bez dokumentów, co było dla nas dość dziwnym uczuciem.

Przestrzeń ładunkowa Kaunas Seeways

Przez cały czas trwania rejsu nasze paszporty są zdeponowane na recepcji, a następnie przekazywane ukraińskim celnikom po zawinięciu do portu w Czarnomorsku. W naszym przypadku, kontrola odbyła się w barze kapitańskim, gdzie kolejno wywoływani musieliśmy stawić się przed obliczem ukraińskich pograniczników z nadzieją, że wpuszczą nas do ich kraju. Trzeba być przygotowanym zarówno na pytania o cel podróży, jak i kiepską znajomość języka angielskiego u urzędników. Zresztą załoga statku z tym językiem nie radzi sobie zupełnie.

Widok na Stambuł

Po zejściu na ląd czeka nas jeszcze przejazd do punktu kontroli rentgenowskiej, gdzie po prześwietleniu naszego bagażu możemy oddalić się w końcu z nadzieją na złapanie marszrutki do Odessy.

Słów kilka o podróży

Zobacz również Jak dojechać pociągiem z Polski do Stambułu?

Podawana przez armatora godzina odbicia od brzegu jest wskazana orientacyjnie i zazwyczaj oscyluje około północy. Wejście na pokład możliwe jest kilka godzin przed wyjściem w morze, jednak życie statku dopasowane jest ściśle do załadunku ciężarówek. Jeśli ten proces się przedłuży, nawet o kilka godzin, to statek pozostanie w porcie. Trzeba zdawać sobie sprawę, że nie pasażerowie, a tiry są głównym klientem operatora.

Bartek kontempluje rejs ze Stambułu do Odessy

Natalia na pokładzie Kaunas Seeways w rejsie do Odessy

Już chwilę po wejściu na pokład i otrzymaniu kluczy od kajuty, zostaliśmy zaproszeni na pierwszy z pięciu posiłków przysługujących nam podczas rejsu po Morzu Czarnym. Pokładowa restauracja nie rozpieszcza swoich gości, a pojęcie wyboru menu nie istnieje. Szef kuchni serwuje jedno danie, które albo nam zasmakuje, albo zmusi nas do patrzenia z nadzieją na kolejny, tym razem smaczny posiłek. Jesteśmy przypisani do konkretnego miejsca przy konkretnym stoliku, a wszelka próba jego zmiany spotyka się z oburzeniem załogi. Pomimo mieszkania w jednej kajucie, początkowo siedzieliśmy przy różnych stolikach.  Dopiero przy drugim posiłku zmieniono nam miejsca i mogliśmy usiąść razem.

Ciężarówki na pokładzie statku Kaunas Seeways

Widok na port Czornomorsk - rejs ze Stambułu do Odessy

Rejsowe menu składało się z pięciu posiłków, zaczynając i kończąc na śniadaniu. To właśnie praca pokładowej restauracji wyznaczała nasz rytm życia na statku. Czas między posiłkami dzieliliśmy między spacery po pokładzie, czytanie książek i oczekiwanie na kolejną wizytę nieopodal kuchni. Zasięg sieci komórkowej i dostęp do internetu nie istnieją, więc przez 27 godzin rejsu tempo naszego życia znacznie spada i pozwala się głęboko zrelaksować. Kilka razy w ciągu doby otwiera się dla pasażerów sklep wolnocłowy, a ceny alkoholu wyłącznie zachęcają do długich rozmów w kajucie przy kolejnych butelkach whisky.

Widok z okna kajuty na zachód Słońca - rejs ze Stambułu do Odessy

Jak dotrzeć z portu w Czornomorsku do centrum Odessy?

Zobacz również Jak zaplanować przejście ze Śnieżki na Szrenicę w Karkonoszach?

Port morski w Czornomorsku i centrum Odessy dzieli ponad 20 km. Po przejściu kilkuset metrów od terminala morskiego, przy głównej drodze M27 znajdziemy przystanki, z których korzystają marszrutki jadące do Odessy. Busiki należy zatrzymywać machając w ich kierunku – w przeciwnym razie możemy zostać zignorowani.

Pokonanie trasy do Odessy zajmuje zdezelowanemu busikowi niespełna 30 minut. Podróż kończy się przy głównym dworcu kolejowym miasta. Jeśli zdecydowaliśmy się na powrót do Polski nocnym pociągiem, który odjeżdża po godz. 18, mamy od 6 do 8 godzin na zwiedzanie miasta.

Natalia w kajucie Kaunas Seeways - rejs ze Stambułu do Odessy

Statek Kaunas Seeways na pełnym morzu - rejs ze Stambułu do Odessy

***

Dobre wrażenia z pierwszego w życiu, pełnomorskiego rejsu nie zostały nadszarpnięte nawet przez długie oczekiwanie na dokończenie ukraińskiej kontroli granicznej. Odessa, kolejny punkt na naszej podróżniczej mapie, okazała się przyjemnym dla oka, ciekawym miastem z bogatą historią. Miasto to jest dobrze dostępne dla turystów z Polski – z Przemyślem łączy jest bezpośredni, nocny pociąg kolei ukraińskich.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub odnalazłeś w nim odpowiedzi na pytania, które nurtowały Cię podczas planowania podróży – udostępnij go proszę na Facebooku lub wyślij bezpośrednio do znajomych. A w wolnej chwili odwiedź mój fanpage Bartekwpodrozy.pl na Facebooku i profil @bartekwpodrozy.pl na Instagramie.