Bagaż podręczny - jak się SPAKOWAĆ (Wizzair, Ryanair) / Blog podróżniczy

  1. NASTĘPNY POST
Bagaż podręczny – jak się spakować przed lotem? Praktyczne wskazówki

Bagaż podręczny – jak się spakować przed lotem? Praktyczne wskazówki

Bilety lotnicze stały się od kilku lat na tyle tanie, że częste podróżowanie jest dostępne nawet dla mniej zamożnych podróżników. Tanie latanie kończy się jednak, gdy nie potrafisz zrezygnować z dużego bagażu, za który musisz słono zapłacić liniom lotniczym. Da się tego uniknąć. Pokażę Ci, jak spakować się przed lotem i podróżować w wielu kierunkach tylko z bagażem podręcznym.


  • Szukasz sposobu na ograniczenie zbędnego bagażu?
  • Chciałbyś spakować się do małego plecaka i równocześnie zabrać ze sobą wszystko, co będzie Ci potrzebne w podróży?
  • Chcesz zrezygnować z dokupowania płatnych, stosunkowo drogich opcji przewozu bagażu?

Chcesz otrzymać darmowego ebooka „Jak samodzielnie zaplanować podróż?” Podaj swój adres e-mail, a ja prześlę Ci link do pobrania książki.


Dlaczego warto podróżować tylko z bagażem podręcznym?


Tanie linie lotnicze zarabiają zazwyczaj nie na samej sprzedaży biletów, a na oferowaniu pasażerom szeregu płatnych usług dodatkowych.

Najdroższą składową naszych lotniczych zakupów jest opłata za bagaż rejestrowany.

Można jej uniknąć i z łatwością spakować się w bagaż podręczny, czyli mały plecak – nawet na wielodniową wyprawę. Wszystko zależy od naszego sprytu i umiejętności wyboru tylko tych rzeczy, które będą nam na miejscu bezwzględnie potrzebne.

Do kosztującego 39 zł biletu lotniczego z Wrocławia do Oslo nie chciałbym dokupować wartego nawet ponad 100 zł prawa do zabrania dużego bagażu rejestrowanego tylko dlatego, że nie potrafię racjonalnie się spakować.

Bagaż podręczny to wszystko, czego potrzebujesz do kilkudniowej wycieczki.

Im częściej będziesz zabierał się za pakowanie plecaka, tym większe szanse, że znajdziesz dobre rozwiązania i zabierzesz ze sobą tylko niezbędne wyposażenie. Linie lotnicze stale zmniejszają wymiary darmowego bagażu podręcznego i rzucają pasażerom kolejne wyzwania.

Jeśli chcemy nadal latać tanio, musimy nauczyć się podróżować “na lekko”.

Bagaż podręczny - Bartek z plecakami podczas zwiedzania Dubaju.
Dwa plecaki to dobre rozwiązanie – mniejszy jest na czas podróży zwinięty w rulon i wciśnięty do bagażu podręcznego. Na miejscu mały jako podstawowy plecak podczas zwiedzania. W sytuacji na zdjęciu po prostu nie chciało mi się wypakowywać z niego rzeczy – chodziłem więc z dwoma.

Wymiary bagażu podręcznego – jaki bagaż obowiązuje w liniach lotniczych (np. Wizzair, Ryanair)?


Nie istnieje jednolity standard wymiarów bagażu podręcznego. Każda linia lotnicza określa własne zasady. Nie możesz więc liczyć, że skoro Twój plecak mieści się w standardach LOTu, to poleci za darmo również w Wizzair.

Linia lotniczaWymiary darmowego bagażu podręcznego
Ryanair 40 cm x 20 cm x 25 cm
(+ odpłatnie drugi bagaż 55 cm x 40 cm x 20 cm )
Wizzair 40 cm x 30 cm x 20 cm
(+ odpłatnie drugi bagaż 55 cm x 40 cm x 23 cm)
LOT55 cm x 40 cm x 23 cm + bezpłatnie: torebka damska lub torba męska lub laptop (wymiary 40 cm x 35 cm x 12 cm)
Lufthansa 55 cm x 40 cm x 23 cm lub składana torba na odzież 57 cm x 54 cm x 15 cm – w klasie Business i First dodatkowo druga sztuka bagażu podręcznego
easyJet 56 cm x 45 cm x 25 cm 
KLM 55 cm x 35 cm x 25 cm + bezpłatnie 1 akcesorium, np. torebka, aktówka lub laptop 40 cm x 30 cm x 15 cm – w klasie Business dodatkowo druga sztuka bagażu podręcznego

Po latach ciągłych zmian w politykach bagażowych przewoźników, w 2020 r. osiągnęliśmy w końcu pewną stabilność.

Jeśli zastanawiasz się, jak należy poprawnie zmierzyć Twój bagaż podręczny – już wszystko tłumaczę.


Zdarzył Ci się kiedyś odwołany lub opóźniony lot? W takim przypadku może Ci się należeć odszkodowanie od linii lotniczych. Sprawdź moje rady dotyczące odwołanych lub opóźnionych lotów.


Jak mierzyć bagaż podręczny?


Wszystkie wymiary, o których pisałem powyżej, to sprawa dosyć względna. Jeśli górny limit najdłuższego wymiary naszego bagażu jest równy 55 cm to nie oznacza to wcale, że nasz plecak nie może być trochę większy.

Przed wejściem na pokład samolotu, podczas procedury boardingu przy bramce (gate), personel lotniska może sprawdzić Twojego wymiary bagażu podręcznego poprzez włożenie go do stalowego koszyka.

Jeżeli Twój bagaż mieści się do tego koszyka, nie wystając z niego – wszystko jest w porządku i Twój plecak poleci z Tobą za darmo.

Bagaż ma się dać upchnąć do koszyka. Jeśli masz do wyboru plecak i walizkę, to zdecyduj się na plecak bez stelaża. Materiał plecaka jest na tyle podatny, że możesz go zgniatać i poprzez odpowiednie ułożenie rzeczy w środku formować tak, aż dopasuje się do wymiarów stalowego pojemnika.

Walizka nie daje nam tej szansy – jeśli nie wchodzi do pojemnika, to nie mamy już żadnych szans na jej upchnięcie. Doświadczenie podpowiada mi, że do plecaka zmieści się znacznie więcej rzeczy niż do malutkiej walizki mieszącej się do pojemników w standardzie 40 cm x 30 cm x 20 cm.

Bartek z bagażem podręcznym w Dubaju

Mój bagaż podręczny przekracza dozwolone wymiary. Co robić?


Kreatywność podróżnika kiedyś się kończy. Jeżeli bagaż przekracza wymagane wymiary, trzeba zapłacić dodatkową opłatę.

Każdy przewoźnik ustala ją indywidualnie. W linkach, które podałem w powyższej tabelki, znajdziesz aktualne informacje dla każdej z linii lotniczych.

Pamiętaj, aby nigdy nie pakować swojego plecaka “po korek”, nie zostawiając sobie żadnego marginesu błędu. W kryzysowej sytuacji spróbuj jeszcze wyciągnąć z plecaka część ubrań i elektroniki. Dodatkowe swetry po prostu ubierz na siebie, a aparat i laptopa trzymaj w rękach.

Takie manewry przy stanowisku odprawy wyglądają komicznie, ale nie martw się – może i to zabawne, ale jeśli uda Ci się uchronić od dodatkowej opłaty, to również Tobie będzie do śmiechu.


Karta Revolut to jedno z najważniejszych narzędzi w ręku podróżnika. Możesz dzięki karcie zaoszczędzić sporo na wymianie walut w podróży. Kartę można zamówić za darmo (a jeśli zrobisz to z tego linka, to wysyłka karty też będzie darmowa).


Jak wybrać odpowiedni plecak do bagażu podręcznego?


Życie to nie film. Pakowanie się nie może przypominać scen z seriali, gdzie bohater podejmuje spontaniczną decyzję o wyjeździe, bierze w rękę pierwszy lepszy worek, wrzuca do niego przypadkowe ubrania i wybiega na lotnisko.

Nasze pakowanie musi być wysublimowanym, przemyślanym logistycznie procesem. Brzmi górnolotnie, ale działa.


Krótkie podróże są znacznie wygodniejsze, gdy zamiast walizki na kółkach mamy ze sobą wygodny plecak.

Przy obowiązujących limitach wymiaru bagażu podręcznego, szczelnie spakowany plecak nie ma szans stania się na tyle ciężkim, żebyśmy nie byli w stanie mieć go ze sobą nawet podczas zwiedzania.

Przemieszczając się gdziekolwiek z walizką na kółkach, nie możemy zacząć eksploracji danego miejsca tuż po wyskoczeniu z samolotu. Taki bagaż ciąży i ogranicza mobilność. W wielu środkach transportu nie możemy go również mieć stale przy sobie, bo walizki z automatu lądują w lukach bagażowych autobusów czy bagażnikach taksówek.

Bartek z plecakiem jako bagaż podręczny w Maroko
Plecak, który już ponad 30 razy podróżował na pokładach samolotów jako bagaż podręczny

Pamiętaj, że wymiary plecaka mogą przekraczać limity linii lotniczych. Cała sztuka polega później na tym, aby spakować go tak, żeby wcisnąć go do pojemnika kontrolnego przy stanowisku odprawy.

Plecak 4F z powyższego zdjęcia zastąpiłem w 2019 r. nieco większym, ale nadal mieszczącym się w limitach plecakiem Quechua NH100 30 l.

Wymiary plecaka to 56 cm x 26 cm x 20 cm. Nigdy nie pakuję go ciasno i zostawiam trochę miejsca w części szczytowej. Dzięki temu bez problemu mieści się w limicie 40 cm x 20 cm x 25 cm i 40 cm x 30 cm x 20 cm.


Przed kolejnymi wyjazdami zawsze wracam do mojej listy 10 rzeczy, które warto (a nawet trzeba) zrobić przed podróżą. Po ich zrobieniu będziesz pewien, że Twoja podróż jest dobrze zaplanowana.


Co spakować w bagaż podręczny? Co można zabrać do bagażu?


Z bagażem podręcznym wyjeżdżamy zazwyczaj tylko na kilka dni. Nie ma jednak problemu z tym, aby zmieścić w małym plecaku bagaż nawet na ponad tydzień.

Pakować należy się bardzo rozważnie i bez przypadkowości. Podróżnik musi mieć na siebie plan – również w tej fazie podróży.


Odzież i buty


W każdej podróży niezbędny jest zapas ubrań.

Często odtwarzanym schematem pakowania jest branie ze sobą na każdy dzień podróży nowego zestawu bielizny, skarpetek i koszulek.

Zamiast targać ze sobą tyle zestawów ubrań, ile kolejnych dni wycieczki, ograniczmy te liczbę o połowę.

Bielizna wysycha tak szybko, że piorąc ją wieczorem, na rano będzie już gotowa do ponownego użycia. Jeśli nie wyschnie do końca – skorzystajmy z hotelowych suszarek lub poprośmy załogę hostelu o pożyczenie sprzętu.

Dobierając rodzaj spodni, myślmy raczej o wygodzie.

Jeansy nie będą dobrym wyborem, bo bardzo kiepsko kompresują się w plecaku i zajmują znacznie więcej miejsca, niż spodnie dresowe. A dres to niekoniecznie “trzy paski” – spodnie z bawełny mogą być wygodne i wyglądać dobrze.

Bartek na tle murala ze Statuą Wolności w Iranie

Im więcej głębokich, bezpiecznych kieszeni, tym lepiej dla naszych pieszych wędrówek – ciągłe zdejmowanie plecaka po telefon lub mapę może być irytujące. Pakując się zakładam, że w jednych spodniach spędzę od 2 do 4 dni – w zależności od spodziewanej pogody.

Największy pożeracz miejsca to buty. Na tydzień do Gruzji wybrałem się z tylko jedną parą butów – kolejnej nie zaakceptowałby mój mały plecak.

Weź ze sobą najwygodniejszą parę, jaką masz. Nie testuj w podróży nowych par butów – będziesz na nie skazany przez cały wyjazd. Jeśli by Cię obtarły, to miła wycieczka przerodzi się w walkę o przetrwanie.


Wchodząc do samolotu, powinniśmy ubrać na siebie najgrubsze i zajmujące najwięcej miejsca elementy garderoby. Drugą warstwę ubioru powinny stanowić swetry i polarowe bluzy. Nie decydujmy się raczej na wersję z kapturem – trudniej taki ubiór rozsądnie wcisnąć do plecaka. Zdecydowanie poręczniejsza będzie polarowa czapka.

Zewnętrzna warstwa ubioru zależy już mocno od pory roku i naszych preferencji. Nie trafia ona zazwyczaj do plecaka, bo nosimy ją na sobie, mniej więc istotne są jej rozmiary. Jeśli nie jedziemy do krainy mrozów, to dobrym wyjściem może być softshellowa bluza lub kurtka.


Klapki, ręcznik


Klapki lub japonki pod prysznic można zastąpić jednorazowymi (a w rzeczywistości używanymi wielokrotnie) klapkami hotelowymi.

Pod tym hasłem znajdziesz je na Allegro – za komplet 20 sztuk trzeba zapłacić ok. 15 zł. Są one kilkanaście razy lżejsze od zwykłych klapek, a ich grubość po złożeniu jednego na drugi wynosi może 5 mm.

Obok klapek w moim plecaku często znajduje się wkładany w kostkę, szybkoschnący ręcznik z mikrofibry.

Można go kupić w Decathlonie za 39 zł, będąc spokojnym o jego jakość – przetrwał już kilka lat moich podróży.

Bagaż podręczny - wyposażenie bagażu podręcznego
“Jednorazowe” klapki hotelowe, ręcznik z mikrofibry złożony (niezbyt udolnie) w kostkę i malutki ręcznik do rąk

Przed wyjazdem sprawdź, czy Wasz hotel lub hostel zapewnia gościom ręczniki. Jeśli tak, to odciążysz plecak o kolejne kilkanaście gramów.


Kosmetyki i lekarstwa


Przewóz kosmetyków w bagażu podręcznym jest regulowany międzynarodowymi przepisami. Możemy przewieźć maksymalnie 10 opakowań płynów, każde nie większe niż 100 ml.

Nie warto przesadzać z liczebnością – większość artykułów codziennego użytku możemy kupić już na miejscu, w zbliżonej do polskiej cenie.

Zestaw do codziennej higieny do bagażu podręcznego
Zestaw do codziennej higieny ograniczony do absolutnego minimum

Mój podróżniczy worek z kosmetykami zawiera:

  • pastę do zębów w małej tubce (50 ml), ale dostępne są również wersje 100 ml,
  • szczoteczkę do zębów – na zdjęciu jest klasyczna, ale czasami jeździ ze mną poręczniejsza, składana w połowie,
  • płyn do płukania jamy ustnej – zbawienie po długim locie (mój ma 95 ml),
  • żel pod prysznic z szamponem (50 ml).

Wszystkie kosmetyki w miniaturowych wersjach można kupić w drogeriach – np. w Rossmannie. Rozmiar opakowań nie przekracza 100 ml.

Lekarstwa to już sprawa całkowicie osobista.

Jeśli planujesz przewozić coś niestandardowego, np. działającego psychoaktywnie – radziłbym mieć na to odpowiednie dokumenty od lekarza. Na niektórych lotniskach zawartość woreczka z lekami jest wnikliwie kontrolowana.

Elektronika


Mój zestaw elektroniki jest dość podstawowy.

Bagaż podręczny zawiera wszystkie potrzebne ładowarki i powerbank. Ważne, żeby każda ładowarka miała własny przewód USB. Pozwoli to na równoczesne ładowanie kilku urządzeń, bez konieczności przepinania kabla.

Podstawowa elektronika, która trafia do bagażu podręcznego

Jeśli lubisz czytać w podróży, przemyśl zakup czytnika e-booków.

Wożenie ze sobą książek to marnotrawstwo cennej przestrzeni i niepotrzebne dociążanie plecaka. Wyprodukowany przez Amazona czytnik Kindle pozwala na przechowywanie tysięcy książek, a bateria wystarcza na 1-2 tygodnie pracy.

Liczba i wielkość sprzętu foto i video zależy od indywidualnych preferencji. Jeśli dopiero zastanawiasz się nad kupnem sprzętu foto, zamiast lustrzanki zdecyduj się na aparat w systemie bezlusterkowym. Nie tracąc na jakości materiału, zyskasz mniejsze gabaryty oraz niższą wagę aparatu i obiektywów.


Jedzenie w bagażu podręcznym – czy można je przewozić?


Generalną zasadą jest, że w bagażu podręcznym można przewozić jedzenie.

Nadrzędne są w tym przypadku przepisy celne państwa, do którego mamy zamiar lecieć. Niektóre kraje zabraniają przewozu produktów pochodzenia zwierzęcego oraz niektórych owoców.

Sprawdź przepisy celne zanim zdecydujesz się na zapakowanie danej rzeczy do plecaka. Jeśli nie możesz jej przewozić to podczas kontroli bezpieczeństwa trafi ona do kosza.

Żywność podlega tym samym wymogom dotyczącym bezpieczeństwa, co pozostały bagaż. Jeśli nasze jedzenie ma formę płynną, to opakowanie nie może mieścić więcej niż 100 ml.

Bez obawy można wziąć ze sobą kanapki, przekąski (batoniki, krakersy, itp.), sery, orzechy. Kontrola bezpieczeństwa nie będzie miała do nich zastrzeżeń.


Ubezpieczasz się przed wyjazdem za granicę? Ja robię to zawsze. Sprawdź, jaka jest cena ubezpieczenia Twojego wyjazdu. A jeśli chcesz wiedzieć więcej – zobacz moje porównanie karty EKUZ i ubezpieczenia turystycznego.


Jak spakować się w bagaż podręczny? Przydatne wskazówki


Nigdy niezawodzącym patentem na ograniczenie gabarytów ubrań jest zwijanie ich w rolki i ściąganie gumkami-recepturkami.

Robię tak od niepamiętnych czasów, więc w rolowaniu wszystkiego dzień przed wyjazdem doszedłem do perfekcji.

Aby ułatwić sobie życie w podróży i ograniczyć przewracanie zawartości plecaka do góry nogami, zwijam w jedną rolkę bieliznę, skarpetki i T-shirt przewidziany na dany dzień.

W rolkę zwijam również dodatkowy, mały plecak. Korzystam od dawna z 10-litrowego plecaka Arpenaz z Decathlonu.

Mogę swobodnie przepakować się do niego w hotelu i zwiedzać bez niepotrzebnego obciążenia. W plecaku mieści się 1,5-litrowa butelka wody, aparat fotograficzny, komplet dokumentów i trochę prowiantu.

Ciągłe przeczesywanie plecaka w poszukiwaniu kolejnych rzeczy powoduje, że skompresowana zawartość zaczyna się rozrastać i magicznie zajmować coraz więcej miejsca. Receptą na to jest pakowanie rzeczy, które użyjemy dopiero po kilku dniach, na samo dno plecaka.

Bluza na zmianę? Kolejne spodnie? Część zestawów z bielizną? Wszystko powinno trafić blisko dna.

Starajmy się, żeby spakowany plecak dopinał się swobodnie. Gdy kupimy trochę pamiątek, a nasze rzeczy nie będą chciały współpracować przy kompresowaniu, warto mieć delikatny bufor u szczytu plecaka.

Spakuj do jednego woreczka strunowego te przedmioty, które będziesz chciał mieć przy sobie na pokładzie. Unikniesz ciągłego wstawania i grzebania w plecaku, a po wylądowaniu będziesz w kilka sekund gotowy do wyjścia z samolotu.


Jak spakować plecak do samolotu? Propozycje blogerów podróżniczych


Zapytałem zaprzyjaźnionych autorów blogów o to, jak znajdują kompromis między rosnącą liczbą sprzętu, który ze sobą targają, a ciągle kurczącymi się wymiarami, w jakich musi się mieścić darmowy bagaż podręczny.

Blogerzy opowiedzieli mi również o swoich lotniskowych przygodach z bagażem. Ujawnili też kilka patentów, które pomagają sprostać coraz ostrzejszym wymaganiom linii lotniczych.


Filip Faliński z bloga StacjaFilipa.pl


Zdjęcie Filipa Falińskiego

W rekordowym “bagażu podręcznym”, jaki udało mi się przewieźć, oprócz standardowych rzeczy (takich jak ciuchy, śpiwór, aparat z paroma obiektywami, czy książka na podróż), znalazły się między innymi dwie zapasowe pary butów (w tym jedne rozmiaru 49), pół kilo kiełbasy, dwa “wagony” papierosów, butelka wódki i plastikowe pudło żelków.

To doświadczenie przypomina mi o dwóch rzeczach.

Po pierwsze – warto pakować się w plecak (bez stelażu!), a nie walizkę. Miękki materiał łatwo zgiąć i dopasować do rozmiarów lotniskowej skrzynki na bagaż podręczny. Po drugie – co wystaje z plecaka, można włożyć do kieszeni spodni, rękawa kurtki, czy siatki ze sklepu bezcłowego. Uściślając: buty i kiełbasę wiozłem koledze, a używki posłużyły później jako zapłata dla przewodnika, przeprowadzającego nas przez labirynt paryskich katakumb.

Wszystko to miało miejsce w latach bardzo studenckich. Dziś pewnie wolałbym dokupić większy bagaż: spokój i komfort też mają swoją cenę. Poza tym nie chciałbym zostać bohaterem mema z nosaczem – “Halynka, pół litra do rękawa ci wlizie!”

Mówiąc jednak na poważnie – dzisiejsze tendencje w regulacjach linii lotniczych coraz częściej zmuszają nas do główkowania. Bagaż nadawany, jeszcze parę lat temu będący oczywistością podczas kupowania biletów u tradycyjnego przewoźnika, dziś jest zazwyczaj usługą dodatkową. I to nie tylko w granicach Europy – lecąc na przykład do USA, także jesteśmy zmuszeni do dokupienia dodatkowego bagażu… lub radzenia sobie z małym, i to takim, który mieści się pod siedzenie w samolocie.

Filip Faliński z bagażem podręcznym
To właśnie plecak podręczny, który w czasie kontroli można skompresować do wymaganych rozmiarów

Tak naprawdę, jeśli leci się na parę dni oraz nie zabiera ze sobą śpiwora ani karimaty, większość ludzi bez problemu może spakować się w niewielki plecak. To rozwiązanie nie tylko tańsze, ale też dużo wygodniejsze – odpadają w końcu kłopoty z oczekiwaniem na bagaż, a później całodniowe noszenie wielkiej walizy/plecaka.

Blog Filipa to wisienka na torcie złożonym z setek polskojęzycznych blogów podróżniczych. Odwiedził pięć nieistniejących państw na mapie świata, był pojmany na froncie przez militarną bojówkę, a najlepiej czuł się w opuszczonych miastach-widmach. Mówi o sobie, że podróże i reportaż to jego pasja – a później udowadnia to świetnymi tekstami.

Blog autora: StacjaFilipa.pl


Dawid Mikoś z bloga MasaPerlowa.pl


Zdjęcie Dawida Mikosia

Około 80% wszystkich moich wyjazdów to podróże, w których mam ze sobą wyłącznie bagaż podręczny. Czasami okazywała się to problematyczna i karkołomna praktyka, np. kiedy chciałem przywieźć z Pakistanu dekorację ciężarówki, która miała nieco niestandardowy kształt, albo algierskie wino, które dostałem w prezencie od goszczącej mnie rodziny. Jednak posiadanie tylko jednego plecaka znacznie usprawnia podróż.

Największe korzyści wynikające z podróżowania wyłącznie z bagażem podręcznym? Na lotnisku nie traci się czasu na nadanie i odbiór bagażu, a także znacząco maleje ryzyko jego zagubienia. Często okazuje się też, że w miejscu docelowym wiele rzeczy staje się zbędnych. Człowiek z każdą podróżą zauważa, że tak naprawdę potrzebuje coraz mniej rzeczy. Mały bagaż to nie tylko unikanie opłaty za nadanie, ale znaczne ułatwienie w przypadku wypraw, podczas których trzeba stale się przemieszczać.

Oczywiście nie będzie to idealne rozwiązanie, jeżeli jedzie się choćby ze sprzętem sportowym, namiotem, itp. Jeżeli jednak podróż trwa tydzień lub dwa i planuje się noclegi w hostelach lub hotelach, spokojnie można zmieścić się w plecaku nawet 30-litrowym. Ogranicza nas tylko waga bagażu, na którą zezwala linia lotnicza, którą lecimy i… nasza kondycja.

Pierwsza rzecz przy pakowaniu bagażu podręcznego (a raczej u mnie będzie to plecak niż walizka na kółkach) to określenie rzeczy, które absolutnie będą zupełnie niezbędne.

W moim przypadku będzie to na pewno sprzęt fotograficzny, ładowarki, komputer (MacBook Air waży mniej niż 2 kg), niezbędne kosmetyki (w tym przedmioty typu soczewki kontaktowe, czy golarka, ale często rezygnuję ze szczoteczki elektrycznej na rzecz tradycyjnej ze względu na wagę) oraz podstawowy zapas ciuchów. Nie wożę konserw, ani zapasów jedzenia.

Dawid Mikoś z bagażem podręcznym

Wychodzę z założenia, że wiele drobnych rzeczy można kupić, korzystać z kosmetyków hotelowych (które są czasami lepsze, a czasami gorsze), a ciuchy – przeprać (ręcznie lub w pralni). Często staram się znaleźć w plecaku także miejsce na mały drobiazg z Polski – coś, co może być skromnym podziękowaniem za okazaną za granicą pomoc.

Autor bloga o sobie: Ktoś zapytał mnie, czy faktycznie podróżuję sam? Najczęściej tak, ale wynika to z bezkompromisowości w kwestii wyboru kierunku i sposobu zwiedzania, a nie trudnego charakteru (choć może nie do końca jest to prawda). Poza tym musiałem pojechać do Iranu, żeby w końcu przekonać samego siebie, że tylko tak jestem w stanie zwiedzać dużo i w sposób, który odpowiada mi najbardziej. Czy to znaczy, że w czasie takie podróży przez tydzień milczę i do nikogo się nie odzywam? Nie do końca – nie lubię selfie, więc zawsze muszę kogoś poprosić o pomoc w robieniu zdjęć!

Blog autora: Masa Perłowa


Michał Gęsiarz z bloga zapiskieuropejskie.pl


Zdjęcie Michała Gęsiarza

Nigdy nie przepadałem za noszeniem plecaka w podróży (paradoks, prawda?), ale do ostatecznego porzucenia wszelkich obciążeń skłonił mnie nie kto inny jak Ryanair. Lecąc przed miesiącem do Kijowa zdałem sobie sprawę, że mój ulubiony plecak nie ma szans spełnić nowych wymogów bagażowych.

Trudno. Szczęśliwie miałem przy sobie jeszcze kurtkę narciarską, która po dokładnym zbadaniu odkryła przede mną dwie dodatkowe kieszenie, o których nie miałem pojęcia używając jej na stoku. Cóż, w górach już nie mieszkam, ale kurtka otrzymała nowe życie. ;)

Cztery kieszenie z przodu i dwie w środku, wzbogacone jeszcze o siatkę idealną na napoje. Nie tym razem, panie Ryanair! Zacząłem się pakować w zwyczajny sposób – dwudniowy wyjazd to trzy pary bielizny, szczoteczka, mała pasta i antyperspirant. Koszulkę i sweter wziąłem oczywiście na sobie. Rzut oka na Booking.com upewnił mnie, że na miejscu dostanę ręczniki, mydło i szampon. Idealnie – na tak krótki wyjazd nie potrzebuje żadnych dodatków.

Szczerze mówiąc nie wykorzystałem nawet wszystkich zakamarków kurtki. Bielizna i podkoszulek zmieściły się do dwóch kieszeni. Pastę i dezodorant schowałem do trzeciej razem ze szczoteczką. Czwarta kieszeń to paszport, słuchawki i ładowarka. Lecimy!

Kurtki to oczywiście opcja jesienno-zimowa, ale latem z powodzeniem można zastąpić ją lekką bluzą z pojemnymi kieszeniami. Pamiętajcie, że do dyspozycji są jeszcze spodnie, chociaż ja najczęściej noszę mało pojemne modele.

Bagaż podręczny Michała Gęsiarza
Wszystko, czego potrzebuję na dwudniowy wyjazd. Koszulkę zwijam w kostkę na tyle, na ile się da. Wygląd jest ostatnim, na co warto zwracać uwagę w podróży.

Sposób pakowania: kurtka zimowa / bluza z pojemnymi kieszeniami

Co spakujemy? Zapas bielizny na 2-4 dni, pastę i szczoteczkę, akcesoria do telefonu, ubrania na zmianę (najlepiej część wziąć na siebie). To plan minimum, u mnie było jeszcze sporo rezerwy m.in. na noszenie napojów kupionych na miejscu.

Czytałem kiedyś, że tanie linie planują wprowadzić dodatkowe opłaty za bagaż podręczny. Na wypadek ziszczenia tych czarnych wizji warto przećwiczyć powyższy scenariusz.

Autor bloga o sobie: Historyk-skandynawista z Poznania, aktualnie zajmuje się porządkowaniem pracy magisterskiej i uczeniem ludzi języka norweskiego. Od zawsze zafascynowany światem, a odkąd pozwalają na to warunki – doświadczający świata na własnej skórze. Jakiś czas temu uznał, że przed dalszymi podróżami chce lepiej poznać Europę. Obrał sobie za cel odwiedzenie wszystkich krajów Starego Kontynentu, a dla porządkowania myśli i podtrzymywania rosnącej motywacji zaczął opisywać wyjazdy na blogu zapiski europejskie. zapiski to mix opowieści o Wschodzie i Północy, relacji z Zachodu i przemyśleń na temat świadomego podróżowania.

Blog autora: zapiski europejskie

Jasiek z bloga PopstrykanePodroze.pl

Zdjęcie Jaśka

Może zacznę od tego, że daleko mi do mistrzostwa w pakowaniu i często nie mogę się zdecydować, co jest mi naprawdę niezbędne. Mimo to większość wyjazdów, szczególnie tych w Europie, załatwiam ze standardowym bagażem podręcznym. To przestrzeń, do której spokojnie można się spakować nawet na dwa tygodnie, szczególnie latem.

Moja pierwsza rada jest taka, że wakacje nie muszą być rewią mody i nie będzie tragedią, jeśli na wszystkich zdjęciach będziecie w dwóch, tych samych koszulkach. A skarpetki? Zawsze można przeprać w umywalce. Duże oszczędności można też poczynić na pakowaniu kosmetyków. To są rzeczy, które zawsze można dokupić na miejscu, bo ich ceny zazwyczaj nie są porażające.

Pakujesz się na tydzień? Weź tyle rzeczy ile brałbyś na 4-5 dni. Jeśli jedziesz w ciepłe miejsce, spędzisz połowę dnia bez koszulki. Jeśli Ci zabraknie czystych rzeczy, to po prostu wypierz je wieczorem.

Myśl zawsze o tym, że ten bagaż będzie z Tobą podczas podróży i jeśli to możliwe zamień walizkę na plecak – podczas zwiedzania niepotrzebne rzeczy wypakujesz i zostawisz w pokoju a będziesz mieć pod ręką coś, w co schowasz butelkę wody, cieplejszą bluzę na wieczór i aparat.

Bagaż podręczny Jaśka

Nie da się zrezygnować z wszystkiego, ale warto czasem dobrze pomyśleć, czego naprawdę potrzebujemy, a bez czego możemy się obejść. To zaowocuje większą swobodą podczas podróży.

Autor bloga o sobie: Od dziesięciu lat staram się podróżować tak często jak tylko mogę. Większość wyjazdów zorganizowałem sam, bo sam etap planowania i dopinania wszystkich szczegółów sprawia mi prawie tak dużą przyjemność, jak czas spędzony w podróży. Zakochałem się w Azji, udało mi się jak na razie być tam 3 razy, ale to na pewno jeszcze nie koniec. Poza tym odwiedziłem też całkiem sporo krajów europejskich. Nie jestem typem człowieka, który rzucił wszystko i ruszył w świat i wszystkie wypady realizuję w ramach standardowych 26 dni urlopu. To naprawdę możliwe!

Blog autora: PopstrykanePodroze.pl


Sandra i Rafał z bloga Świat według Rostków


Często osoby, które pierwszy raz stykają się z koniecznością zabrania jedynie podręcznego bagażu są przerażone. Nierzadko dokupują większy bagaż, który czasami przebija cenę samego biletu lotniczego. Prawda jest taka, że praktyka czyni mistrza, a im częściej będziemy zmuszeni do korzystania z tanich linii lotniczych, tym szybciej nauczymy się perfekcyjnie pakować swój plecak lub walizkę. 

My bardzo lubimy weekendowe wyjazdy i gdy tylko nadarzy się okazja, a tanie linie lotnicze wrzucą jakąś promocję pakujemy malutki plecak i ruszamy przed siebie. Przy tak krótkich wyjazdach pakujemy tylko to co najważniejsze: podstawowe kosmetyki, bieliznę na zmianę czy dodatkową koszulkę. Zawsze w hostelu czy hotelu możemy zrobić szybkie pranie, które wywiesimy przez okno, na balkonie lub położymy na łazienkowym grzejniku.

Sytuacja jest o wiele prostsza, jeżeli lecimy do miejsca, w którym jest ciepło, a rzeczy zajmują o wiele mniej miejsca. Gdy w danym kraju panuje zima, zazwyczaj najgrubsze rzeczy mamy już na sobie. 

Kilka lat temu, gdy na naszej trasie były miejsca, w których planowaliśmy spędzać czas nad wodą, ubieraliśmy na siebie nawet gruby ręcznik plażowy. Spojrzenia kontroli bezpieczeństwa – bezcenne, ale my zaoszczędziliśmy sporo przestrzeni w naszych plecaczkach.

Najpotrzebniejsze rzeczy zawsze można kupić na miejscu. Jeśli nie planujemy podróży do drogich miejsc (jak Oslo, Sztokholm czy na Islandię) to koszty nie powinny być większe niż u nas w Polsce.

Weekendowy wyjazd może skończyć się różnie, ale nie warto brać ze sobą całej apteczki. My do małej kosmetyczki pakujemy kilka tabletek przeciwbólowych, kilka plastrów i coś na zatrucie pokarmowe. Nigdy nie przewozimy ich w pudełkach, które zajmują niepotrzebnie przestrzeń – wycinamy kilka sztuk z listka, a gdy faktycznie jest taka potrzeba idziemy do lokalnej apteki.

Rostki w Londynie

Podczas podróży często towarzyszy nam również duży aparat, który przez swoją wielkość zajmuje sporo miejsca. Aby uniknąć problemów, wchodząc do samolotu, chowamy go pod bluzę lub kurtkę, którą trzymamy w ręce i zaoszczędzamy tym samym sporo miejsca. Zawsze zabieramy dwie w pełni naładowane baterie, dzięki czemu nie musimy brać ze sobą dużej ładowarki.

Obecnie przed wejściem na pokład samolotu coraz rzadziej sprawdzana jest waga naszej torby. Ważne jest więc żeby zainwestować w pojemny, mały plecak, który dla linii lotniczych będzie wyglądał odpowiednio, a my będziemy mogli pomieścić najważniejsze rzeczy. Warto również pamiętać, że miękka torba jest o wiele bardziej elastyczna i łatwiej dopasujemy ją do wymaganych wymiarów lub upchamy dodatkowe rzeczy po przejściu przez odprawę.
Pozory są najważniejsze!

Autorzy bloga o sobie: Jesteśmy Sandra i Rafał, w świecie podróżniczym znani jako Rostki. Od 10 lat przemierzamy razem świat i odkrywamy przepiękne miejsca. Przez ten czas pojechaliśmy w podróż poślubną dookoła świata, spędziliśmy kilka miesięcy w Azji i Ameryce Południowej, odwiedziliśmy kilkanaście państw Europy i zakosztowaliśmy kuchni Bliskiego Wschodu.

Od ponad 5 lat prowadzimy bloga Świat według Rostków, na którym opisujemy nasze historie z podróży, pokazujemy zdjęcia z różnych zakątków świata i piszemy posty z informacjami praktycznymi.

Blog autorów: Świat według Rostków


Pakowanie się w bagaż podręczny nie jest niczym karkołomnym i czuję, że możesz sobie z tym poradzić bez problemu. Spróbuj w następnej podróży wziąć ze sobą tylko mały plecak i sprawdź, czy rzeczywiście jest to tak duża rewolucja. Sprawdź dokładnie, co można zabrać do bagażu podręcznego, jak się do niego spakować i… oszczędzaj na podróżowaniu!


Chcesz otrzymać darmowego ebooka „Jak samodzielnie zaplanować podróż?” Podaj swój adres e-mail, a ja prześlę Ci link do pobrania książki.


Dołącz do społeczności bloga!


Autor artykułu: Bartek Dziwak

Bartek Dziwak

Pretendujący do bycia podróżnikiem pracownik na etacie, który stara się wycisnąć jak cytrynę każdą wolną chwilę i spędzić ją w podróży - to chyba moja najlepsza charakterystyka.
Kiedyś zakochałem się w wolności, jaką daje podróżowanie. Od tego czasu nie potrafię się zatrzymać.

8 komentarzy do “Bagaż podręczny – jak się spakować przed lotem? Praktyczne wskazówki”

Zostaw swój komentarz