Zjednoczone Emiraty Arabskie Poradniki Azja

Zwiedzanie Dubaju – atrakcje, transport publiczny, wskazówki

Zwiedzanie Dubaju - Downtown Dubai

Od kiedy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich zaczęły regularnie docierać samoloty tanich linii lotniczych, Dubaj przestał być celem podróży wyłącznie dla zamożnych podróżników. Miasto przez kilkadziesiąt lat przekształciło się z rybackiej osady w centrum światowego handlu i biznesu, narzucając globalnej konkurencji nieosiągalne tempo rozwoju. Stale powstają nowe dzielnice i realizują się wielkie projekty budowlane, a metropolia rozszerza się i mocno pnie w górę. Nowe atrakcje pojawiają się w odległych od siebie punktach, przez co zwiedzanie Dubaju bywa niewygodne – szczególnie przy upale przekraczającym 40°C.

Wysoka temperatura i kiepskie dostosowanie miasta do ruchu pieszych sprawiają, że nawet niewielkie odległości bywają trudne do pokonania. Gdy traficie do miasta podczas trwających przez większą część roku upałów to zapewniam, że wychodzenie z klimatyzowanych pomieszczeń będziecie chcieli ograniczyć tylko do absolutnego minimum. Piesze wędrówki, szczególnie po nowej części miasta, nie są tak łatwe jak w Europie, pełnej szerokich chodników i przejść dla pieszych ulokowanych na każdym kroku. Rozsądne zaplanowanie kolejnych dni w mieście pozwoli zwiedzać Dubaj wygodnie i efektywnie. Jak więc podejść do zwiedzania największego miasta Emiratów?

Abra z widokiem na dzielnicę Bur Dubai

Najintensywniejszy rozwój przeżywają dzielnice położone w południowo-zachodniej i centralnej części miasta – Dubai Marina ze sztucznie usypaną wyspą Palm Jumeirah, Downtown Dubai z wieżowcem Burj Khalifa czy położona przy linii brzegowej Jumeirah. W tym dzielnicach położono duży nacisk na rozwój dróg, przez co sforsowanie przez pieszego ośmiopasmowej Sheikh Zayed Road może być kłopotliwe. Dłuższe spacery po tych dzielnicach są męczące, głównie z braku przejść dla pieszych. Warto wcześniej zaplanować wygodne dojazdy metrem i miejskimi autobusami (a w Dubai Marina również tramwajem), aby znaleźć się jak najbliższej interesujących nas atrakcji.

Zobacz również Jak dojechać pociągiem z Polski do Stambułu?

Odmienna sytuacja panuje w starych, historycznych dzielnicach Dubaju – Bur Dubai i Deira. Ta część miasta charakteryzuje się zdecydowanie niższą zabudową, a drogi nie mają charakteru miejskich autostrad. Na ulicach pojawiają się przechodnie, a rejony suków, czyli tutejszych targów, tętnią życiem. Miasto oceniane przez pryzmat tych dzielnic nie pasuje do powszechnego obrazu Dubaju, jako synonimu nowoczesności, krainy wieżowców i innych, miliardowych projektów.

Jak podzielić zwiedzanie Dubaju na etapy?

Gdy planowałem moją podróż do Dubaju, skorzystałem z naturalnego podziału miasta na dzielnice. Na zwiedzenie każdej z nich wygospodarujecie przynajmniej jeden dzień mając jednak świadomość, że w tak krótkim czasie poznacie dany rejon tylko powierzchownie. Klimat Zjednoczonych Emiratów Arabskich spowolni nawet przygotowanego na wysokie temperatury turystę. Nie zrażajcie się więc, gdy założonego planu na dany dzień nie uda się jednak zrealizować.

Zabudowa miejska wykształciła się równolegle do linii brzegowej i podzielono ją na pięć głównych dzielnic. Licząc od południowego-zachodu, czyli „od dołu”, są to:

Dubai Marina wraz ze sztuczną wyspą Palm Jumeirah,

Jumeirah i Umm Suqeim tuż przy linii brzegowej,

Downtown Dubai z wieżowcem Burj Khalifa i centrum handlowym Dubai Mall,

Bur Dubai,

Deira – po drugiej stronie kanału Dubai Creek.

Przemieszczanie się po mieście – karta NOL

Komunikacja miejska w Dubaju jest zorganizowana wokół karty NOL, która jest biletem działającym na zasadach elektronicznej skarbonki. Występuje w kilku wariantach, ale do turystów skierowane są jej trzy odmiany: czerwona, srebrna i złota. Karty można kupić na wszystkich stacjach metra – w kasach biletowych i automatach oraz w punktach obsługi klienta RTA (dubajskiej spółki odpowiedzialnej m.in. za transport publiczny).

Karta czerwona to jedyny nośnik biletów, którzy występuje w wersji papierowej. Korzystanie z niej opłaca się, jeśli do Dubaju wpadamy na krótko (1-2 dni) lub planujemy korzystać z komunikacji miejskiej bardzo rzadko. Koszt jej wydania to 2 AED + cena najtańszego biletu na przejazd (3, 5 lub 7,5 AED, w zależności od liczby stref, jakie planujemy przejechać). Na czerwonej karcie można odbyć maksymalnie 10 podróży. Nie można jej ponownie doładować, więc po wydaniu środków opłaconych przy jej zakupie, staje się ona bezużyteczna. Przejazdy w ramach czerwonej karty kosztują: 4 AED (w ramach jednej strefy), 6 AED (dwie sąsiednie strefy) i 8,5 AED (więcej niż 2 strefy).

Widok na Downtown Dubai z Jumeirah

Najkorzystniejsza dla podróżników jest karta srebrna. W odróżnieniu do czerwonej można ją wielokrotnie doładowywać w kasach biletowych i automatach na stacjach metra. Przejazdy w ramach tej karty są tańsze – kosztują odpowiednio 3, 5 i 7,5 AED. Wydanie karty kosztuje 25 AED z czego 19 AED pozostaje do wykorzystania na przejazdy – zatem sam plastik wart jest 6 AED.

Dla najbardziej wymagających pasażerów istnieje również karta złota. Koszty wydania są tożsame z tymi dla karty srebrnej, przejazdy jednak są dokładnie dwa razy droższe (6, 10, 15 AED). Posiadanie karty uprawnia do wstępu do strefy gold w pojazdach metra. Możemy tam liczyć na wygodniejsze siedzenia, więcej przestrzeni i oczywiście znacznie mniejszy tłok niż w przestrzeni dla pasażerów mniej wymagających.

Zobacz również Czarnobyl – jak doszło do katastrofy? Zwiedzanie Prypeci i strefy wykluczenia

Korzystanie z kart NOL ogranicza się do ich przyłożenia do czytnika w momencie rozpoczęcia i zakończenia korzystania z danego środka transportu. W metrze kartę przykładamy do bramek wejściowych i wyjściowych ze stacji, w autobusie do czytników przy drzwiach, a w abrach (łodziach pływających po Dubai Creek) do czytnika umieszczonego przy wejściu na pomosty.

Etap 1 – Dubai Marina i sztuczna wyspa Palm Jumeirah

Dojazd
Czerwoną linią metra do stacji Jumeirah Beach Towers lub DAMAC Properties. Obie stacje metra umożliwiają przesiadkę na tramwaj (Dubai Tram), którego trasa wiedzie dookoła mariny.

Dubai Marina to jedna z najdalej na południowy-zachód wysuniętych dzielnic miasta. Dzielnicę wybudowano wokół sztucznego kanału o tej samej nazwie, pełniącego funkcję przystani dla licznych łodzi należących do mieszkańców Dubaju. Rejon ten jest dobrze skomunikowany z resztą miasta. Mamy tu dostęp do czerwonej linii metra oraz świetnie współgrającą z koleją linię tramwaju. Przesiadając się do niego, błyskawicznie dotrzemy ze stacji metra do miejskiej plaży i terenu mariny.

Schemat sieci Dubai Tram

Marina jest często wybieranym miejscem zamieszkania wśród zamożniejszej ludności napływającej do Dubaju. Budownictwo mieszkaniowe przeplata się tu z biurowcami, wszystko jednak budowane jest tu na charakterystyczną modłę – im wyżej, tym lepiej. Sama marina jest sztucznym przekopem w postaci ok. 3-kilometrowego kanału. Będąc w mieście niestworzonym dla ruchu pieszych, warto docenić liczący niespełna 2 kilometry deptak The Walk, poprowadzony równolegle do miejskiej plaży JBR Open Beach.

JBR Open Beach z wielbłądami

Plaża ma długość ok. 1 km i jest dobrze utrzymana. Jako miejsce mojego pierwszego kontaktu z gorącymi wodami Zatoki Perskiej, utkwiła mi w pamięci bardzo pozytywnie. Szczególnie warto pojawić się tu rano lub późnym wieczorem – w środku dnia temperatura staje się po prostu nieznośna.

Najbardziej charakterystycznym ambasadorem dzielnicy na świecie jest świetnie wyglądająca z lotu ptaka, sztuczna wyspa w kształcie palmy – Palm Jumeirah. Imponuje rozmiarami – jej rdzeń ma prawie 2 kilometry, a wyspa składa się z 16 palmowych ramion. Dookoła palmy powstał okrągły pas o długości 11 kilometrów, który chroni twór przed falami. Powstanie palmowej wyspy wydłużyło linię brzegową Dubaju aż dwukrotnie. Wybudowano na niej szereg hoteli i rozległych wilii, a największym budynkiem jest luksusowy ośrodek wypoczynkowy Atlantis The Palm. Na wyspę można się dostać bezobsługową kolejką, co jednak z czystym sumieniem można sobie odpuścić. Palma wygląda dobrze z dużej wysokości, a znajdując się na niej widzimy po prostu kolejny, luksusowo zabudowany fragment miasta. Palm Jumeirah jest pierwszą z kilku planowanych w mieście sztucznych wysp.

Przejscie nadziemne przez Sheikh Al Zayed Road

Wyspa, jako sztuczny wytwór człowieka, zmaga się jednak z problemami podtopień. Mówi się, że każdego roku jej poziom obniża się o 5 mm. Deweloper odpowiedzialny za jej budowę zapewnia jednak, że nie grozi to przyszłości wyspy.

Etap 2 – Umm Suqeim i Jumeirah

Dojazd
Czerwoną linią metra do stacji Dubai Internet City, dalej autobusem linii X28 w kierunku Lulu Village. Wysiadamy na przystanku Burj Al Arab Hotel.

Dzielnica miasta bezpośrednio sąsiaduje z Dubai Marina i obejmuje największe miejskie plaże. Im dalej od linii brzegowej, tym zabudowa staje się mniej luksusowa, oddając prym niskim budynkom mieszkalnym. W dzielnicy Umm Suqeim znajdziemy jeden z symboli Dubaju – przybierający kształt żagla hotel Burj Al Arab, jeden z najbardziej luksusowych hoteli świata. Tuż obok znajduje się ciekawy architektonicznie kompleks handlowo-usługowo-mieszkalny Madinat Jumeirah. W Jumeirah trafimy na jedyny w mieście meczet otwarty dla osób niebędących muzułmanami – Jumeirah Mosque.

Skomunikowanie z resztą miasta zapewnia czerwona linia metra, przebiega ona jednak na tyle daleko od wybrzeża, że aby dotrzeć w rejon plaż, musimy skorzystać dodatkowo z miejskiego autobusu lub taksówki.

Widok na Burj Al Arab z Madinat Jumeirah

Madinat Jumeirah to zespół budynków i układ kanałów imitujących dawną, arabską osadę. Twór ten jest próbą odtworzenia w centrum nowoczesnego Dubaju klimatu starych, arabskich targów wypełnionych towarami z wielu zakątków świata. Wnętrze bazaru zrobiło na mnie jednak dość obojętne wrażenie. Stragany błyszczą nowością, dookoła jest nieskazitelnie czysto, a co kilka kroków trafić możemy na drogowskazy prowadzące do kolejnych sektorów bazaru. Szansę na zagubienie się w zawiłościach krętych, wąskich uliczek arabskich suków, tak pociągającą chociażby w marokańskich bazarach, prawie całkowicie wyeliminowano. W skład kompleksu wchodzą również ekskluzywne hotele, apartamenty i dedykowane im plaże.

Z uliczek i kanałów bazaru roztacza się ciekawy widok na hotel Burj Al Arab. Mój przewodnik po Dubaju wydany przez Lonely Planet skusił mnie zdjęciem wykonanym w tej okolicy w ciągu dnia, polecam jednak pojawienie się tu również wieczorem. Łatwiej będzie przetrwać upały, a wartość artystyczna naszych zdjęć na pewno nie ucierpi. Miejsce przyciąga swoją malowniczością i stylizowaną na historyczną, arabską architekturą. Jeśli planujecie zakupy na arabskich bazarach, poznając klimat handlowego szaleństwa tego rejonu świata, zdecydowanie lepsze wrażenie zrobi na Was Deira.

Widok na Burj Al Arab z Madinat Jumeirah

Hotel Burj Al Arab (z arabskiego: wieża Arabów) powstał w 1999 r., stając się jednym z najwyraźniej wyróżniających się projektów budowlanych Dubaju. Budynek w kształcie żagla powstał na sztucznej wyspie usypanej kilkaset metrów od linii brzegowej. Wnętrze hotelu jest niewyobrażalnie luksusowe – do tego stopnia, że organ oceniający jakość hoteli uznał, że udogodnienia zasługują na oddzielną, przekraczającą standard pięciu gwiazdek kategorię „lux”. Garaż pełen Rolls Royce’ów, lądowisko dla helikopterów czy apartamenty o powierzchni przekraczającej 700 metrów kwadratowych mówią wiele o tym, czego możemy spodziewać się po Burj Al Arab. Na jednego gościa hotelu przypada aż 6 pracowników obsługi. Cena za nocleg? Nawet ponad 20 000 dolarów. I nie, nie pomyliłem się przy wpisywaniu zer.

W tej części miasta znajduje się również jedyny w mieście, otwarty dla turystów meczet Jumeirah. W ramach płatnego wstępu do meczetu stajemy się uczestnikiem prezentacji prowadzonej przez pracowników opiekującej się meczetem fundacji. Dostajemy szansę bliższego poznania zarówno uroków budynku, jaki i podstawowych zasad kultury muzułmańskiej. Płynnie władający językiem angielskim przewodnik opowiada o pięciu filarach islamu, sposobie życia zgodnym z muzułmańskimi prawami, stosunku wiary do kobiet. Jeżeli Dubaj jest Twoim pierwszym zetknięciem się z krajem zdominowanym przez islam, 90-minutowe spotkanie będzie okazją do chociażby pobieżnego zrozumienia kultury panującej w tego rodzaju państwach. W meczecie obowiązuje skromny strój, który zakrywa ramiona i kostki. Kobiety muszą dodatkowo osłonić włosy. Przed wejściem do meczetu można wypożyczyć za darmo odpowiedni strój.

Jumeirah Mosque


Przewodnik nie boi się niewygodnych pytań gości i jest niezwykle otwarty – wystarczy znaleźć w sobie odwagę do publicznego przedstawienia swoich wątpliwości. Wstęp do meczetu Jumeirah kosztuje 25 AED (stan na wrzesień 2018 r.) i jest możliwy codziennie oprócz piątku o godz. 10:00. Wcześniejsza rezerwacja nie jest wymagana, ale warto pojawić się na miejscu 15 minut wcześniej. Oczekiwanie na rozpoczęcie zwiedzania umilić może arabska kawa, herbata i liczne przekąski, dostępne w ramach opłaty za wstęp. Wizyta w meczecie była dla mnie jednym z ciekawszych przeżyć podczas wizyty w Dubaju i szczerze mogą ją rekomendować każdemu odwiedzającemu miasto. Budynek meczetu widnieje na banknocie o nominale 500 AED.

W zasięgu spaceru od Jumeirah Mosque znajduje się jedno z najmłodszych muzeów w Dubaju – Etihad Museum. Miejsce to poświęcone jest historii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, pełniąc funkcję czegoś na wzór muzeum narodowego. Obiekt wzniesiono tuż obok Union House – budynku, w którym w 1971 r. podpisano akt unii między 7 emiratami dający początek nowemu państwu.

Dziedziniec Etihad Museum

Wnętrze Etihad Museum

Ekspozycja opowiada w ciekawy, multimedialny sposób historię negocjacji aktu unii, wspominając również sylwetki 7 szejków – założycieli państwa, z naciskiem na postać pierwszego prezydenta kraju, Jego Wysokości szejka Zayeda bin Sultan Al Nahyan. Swoje miejsce znalazła również wystawa poświęcona krajowej armii, mocno zaangażowanej na przestrzeni lat w działania w sąsiadujących państwach. Poza ciekawą ekspozycją i interesującymi filmami, cyklicznie odtwarzanymi w wyciemnionych salach muzeum, sam budynek jest ciekawy architektonicznie. Wstęp do muzeum kosztuje 25 AED lub 10 AED, jeśli jesteś studentem (stan na wrzesień 2018 r.). Akceptowany jest europejski wzór legitymacji studenckiej.

Linia brzegowa w tych dzielnicach jest w większości udostępniona do plażowania. Można spodziewać się tu czystych plaż z dostępem do pryszniców, wypożyczalni leżaków i parasoli.

Etap 3 – Downtown Dubai

Dojazd
Czerwoną linią metra, stacja Burj Khalifa/Dubai Mall. Do obu budynków prowadzi ponad kilometrowy, nadziemny korytarz poprowadzony wprost ze stacji metra.

W Downtown Dubai wszystko musi być „naj” – największe, najwyższe, najdroższe. Wizytówką tej części miasta jest najwyższy na świecie wieżowiec – Burj Khalifa. U stóp mierzącego 828 metrów, smukłego kolosa zlokalizowano olbrzymie centrum handlowe Dubai Mall. Gmach po brzegi wypełniony jest absurdalnie drogimi sklepami i posiada wśród swoich atrakcji akwarium wypełnione m.in. rekinami. Powstałe przy budynkach sztuczne jezioro Burj Lake przyciąga wieczorami tłumy widzów, czekających na pokazy fontanny Dubai Fountain, wystrzeliwującej wodę najwyższej spośród działających na świecie fontann. Położony naprzeciw centrum handlowego Souk Al Bahar to kolejne w mieście miejsce handlu, stylizowane na dawny, arabski bazar.

Dzielnica Downtown Dubai

Burj Khalifa to widoczny z wielu kilometrów symbol współczesnego Dubaju. Budynek szczycił się w momencie otwarcia aż siedmioma rekordami związanymi z jego wysokością:

– najwyższy budynek na świecie,

– najwyższa wolnostojąca konstrukcja na świecie,

– budynek posiadający największą liczbę pięter,

– najwyżej położone, stale zamieszkane piętro,

– najwyżej położony, zewnętrzny taras widokowy (452 metry) – rekord utracony w 2011 r. na rzecz Canton Tower w Chinach,

– posiadanie windy z najdłuższym szybem (obejmuje 140 pięter),

– najwyższa winda serwisowa.

Burj Khalifa widziany z Dubai Mall

Iglica Burj Khalifa widoczna jest nawet z 95 kilometrów. Windy poruszają się z prędkością aż 10 m/s (36 km/h), będąc jednymi z najszybszych na świecie. Pierwotnie nazywany Burj Dubai, swą ostateczną nazwę zawdzięcza obecnemu prezydentowi Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szejk Khalifa bin Zayed bin Sultan Al Nahyan w czasie kryzysu wspomógł finansowo jego budowę, pozwalając zakończyć projekt zgodnie z założeniami. Budynek osiąga wcześniej dla mnie niewyobrażalne 828 metrów, a punkty widokowe znajdują się na 124. (465 metrów) oraz 148. piętrze (555 metrów).

Widok z Burj Khalifa

Widok z Burj Khalifa

O ile zabudowa Dubaju z poziomu ulicy wygląda powalająco, to obserwacja miasta z tarasu widokowego na Burj Khalifa może być nieco rozczarowująca. Powietrze w mieście jest często bardzo nieprzejrzyste, przez co trudno dostrzec chociażby archipelag sztucznych wysp The World, czy niezbyt odległe krańce zabudowy miasta. Skorzystałem z niższego tarasu widokowego, głównie przez wzgląd na prawie trzykrotnie (!!!) niższą cenę za wstęp (135 zamiast 370 AED). O tym, czy warto zapłacić więcej, szczegółowo rozpisują się Magda i Przemek z bloga TroPiMy.pl.

Zobacz również 20 rzeczy, które musisz zrobić w Stambule

Wejście do Burj Khalifa dla turystów znajduje się w drugim pod względem wielkości centrum handlowym świata – Dubai Mall, zlokalizowanym w sąsiedztwie wieżowca. Centrum gości w swych murach ponad 1200 sklepów i odwiedzane jest rocznie przez ponad 100 milionów osób. To tak, jakby wszyscy mieszkańcy Polski przeszli przez to miejsce 2,5 razy w roku. Poza sklepami większości liczących się na świecie marek, 120 restauracjami i setkami punktów usługowych, Dubai Mall oferuje również namiastkę oceanicznego klimatu. W zlokalizowanym w budynku akwarium żyją przedstawiciele ponad 300 gatunków, w tym liczna gromadka rekinów. Podwodny świat można obserwować bezpłatnie, w przerwach od zakupowego szaleństwa. Wstęp do tunelu pod akwarium i do podwodnego zoo jest biletowany i kosztuje 120 AED (stan na wrzesień 2018 r.). Atrakcja z gatunku tych, za które moim zdaniem nie warto płacić, szczególnie tak dużej kwoty.

Wnętrze galerii handlowej Dubai Mall


Jeśli zdecydujemy się opuścić klimatyzowane wnętrza Dubai Mall, to na otoczonym z każdej strony wieżowcami i galerią handlową dziedzińcu trafimy na sztuczne jezioro Burj Lake. Wieczorami okolica ta zapełnia się tłumem oczekujących na pokaz miejskiej fontanny Dubai Fountain. Wodno-muzyczne widowisko rozpoczyna się codziennie o 18:00 i pokazywane jest co 30 minut, do 23:00.

Downtown Dubai wieczorem

Pokaz Dubai Fountain

Pokaz Dubai Fountain

Przejechałem pół miasta, aby zobaczyć podobno największą na świecie tańczącą fontannę i niesamowicie się rozczarowałem. Pokazy nie są zorganizowane tak, jak zdążyliśmy się przyzwyczaić w Europie. Zamiast kilkunastominutowych programów, co 30 min włączana jest wybrana piosenka (tradycyjna arabska lub bardziej współczesna), woda i światło szaleją przez 2-3 minuty i na tym kończy się całość imprezy. W przerwach można dodatkowo poobserwować zamieniający się w olbrzymi wyświetlacz Burj Khalifa. Mam nadzieję, że po prostu nie miałem tego dnia szczęścia i trafiłem na mocno okrojony program. Jeżeli pokazy zorganizowane są właśnie w taki sposób, to zdecydowanie lepsze wrażenie zrobi na Was pokaz wrocławskiej fontanny multimedialnej.

Souk Al Bahar w Dubaju

Po przeciwnej stronie jeziora zbudowano kolejny, stylizowany na historyczny arabski bazar – Souk Al Bahar (Bazar Żeglarza). Wnętrza są przestronne, nieskazitelnie czyste, pachną mieszanką przypraw i perfum. Miejscu zdecydowanie brakuje klimatu, bo jest jedynie imitacją prawdziwego, arabskiego suka. Mając jednak na uwadze, że jeszcze kilka lat temu dzielnica Downtown nie istniała i jak większość terenów została wydarta pustyni, nie można szukać w niej historycznego kontekstu. Aby spotkać się z autentycznością, polecam odwiedzić bazary Deiry, o których opowiem za kilka akapitów. Nabrzeżna promenada przy Souk Al Bahar daje możliwość zrobienia wieżowcowi Burj Khalifa dobrego zdjęcia, mieszcząc w kadrze całą konstrukcję wieży. Jeśli fotografujemy spod Dubai Mall, może to być nie lada wyzwaniem.

Etap 4 – Bur Dubai

Dojazd
Zieloną linią metra do stacji Al Fahidi (dla zwiedzających dystrykt Al Fahidi, Dubai Museum, Wielki Meczet) lub do stacji Al Ghubaiba (dzielnica Al Shindagha, Bur Dubai Souq, przystań łódek abra).

Stacja Al Ghubaiba

W pierwszych etapach zwiedzania Dubaju skupiłem się na poznawaniu nowej architektury miasta, dzięki której zyskało ono dużą popularność wśród turystów. Zbliżając się jednak do Bur Dubai, zaczynamy wsiąkać w historyczną, tradycyjną formę organizacji miasta i bliżej poznawać wspaniałą, arabską kulturę. W Bur Dubai, jeszcze w latach 50. XX w., kwitło życie rybackiej osady, nieposiadającej dostępu do elektryczności ani bieżącej wody. Po dostosowaniu Dubai Creek do ruchu większych statków, Dubaj otworzył się na handel morski z Indiami, Afryką i Półwyspem Arabskim. Wtedy rozpoczęło się przekształcanie wioski w dynamiczny ośrodek handlu.

Dzielnica Bur Dubai widziana z Dubai Creek

W Bur Dubai zamiast wieżowców znajdziemy arabskie targi (souki), a ekskluzywne restauracje znane z nowej części miasta ustępują miejsca tanim barom serwującym dania z Dalekiego Wschodu. Zbliżając się do kanału Dubai Creek, trafiamy na dwa zabytkowe dystrykty. Al Fahidi (inaczej zwany Bastakiya Quarter), który zamieszkiwany był pierwotnie przez handlarzy pereł i tkanin, po kompleksowej renowacji jest dziś wypełniony małymi galeriami sztuki i muzeami. Podobnie rzecz ma się w rejonie Al Shindagha, który był domem dla śmietanki towarzyskiej dawnych czasów – szejków i bogatych handlarzy.

Zobacz również Ushguli – samotna wioska wśród szczytów Gruzji

Spacer po dzielnicach daje okazje do poznania dawnej architektury miasta. Liczne domy wyposażone są w ciekawe konstrukcje zwane wieżami wiatrowymi, które dawniej były jedynym ratunkiem przed nieludzko wysokimi temperaturami. W Bur Dubai znajduje się Dubai Museum, które przeprowadza swoich gości przez historię osadnictwa w rejonie miasta i opowiada o rozwoju tych terenów. Po sąsiedzku położony Wielki Meczet (Grand Mosque) szczyci się posiadaniem najwyższego w Dubaju minaretu. Niestety, osoby niebędące muzułmanami nie mają do niego wstępu.

Wielki Meczet w Dubaju

Spacerując wzdłuż Dubai Creek, w rejonie Dubai Museum i Wielkiego Meczetu, pierwszy raz miałem kontakt z dubajskim, tradycyjnym targiem. Bur Dubai Souq to miejsce wypełnione handlarzami, którzy zrobią wszystko, aby zaciągnąć klientów właśnie do swojego straganu. Będą oferować najlepszej jakości przyprawy w wyjątkowych cenach, spróbują zarzucić na głowę turysty atłasowe chusty – rzekomo „only for photos!”, a w końcu spróbują sprzedać przyjezdnemu cokolwiek. Miejsce jest trudne do przemyślanego sfotografowania, bo zatrzymanie się na chwilę wiążę się ze zmasowanym atakiem sprzedawców.

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Historyczna dzielnica Al Fahidi znajduje się kilkaset metrów od stacji metra o tej samej nazwie i sięga aż do wybrzeża Dubai Creek. Wąskie uliczki wijące się między piaskowymi, tradycyjnymi domostwami z wieżami wiatrowymi, prowadzą turystów do licznych galerii sztuki i kameralnych, prywatnych muzeów. Przewodnik Lonely Planet szczególnie polecał darmowe muzeum kawy (Coffee Museum) oraz posiadające w swoich zbiorach prawie 500 eksponatów muzeum numizmatyczne (Coin Museum). Wizytę w dzielnicy najlepiej zaplanować w dowolny dzień poza piątkiem, kiedy to wszystkie główne atrakcje są zamknięte.

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

Zabudowania dzielnicy Al Fahidi w Dubaju

W Al Fahidi zachowano pozostałości po dubajskich murach miejskich z XIX w. Tuż przy wodach Dubai Creek znaleźć można meczet Al Farooq, możliwy do zwiedzania jedynie z zewnątrz.

W gmachu wybudowanej pod koniec XVIII w. dawnej twierdzy Al Fahidi, najstarszego budynku istniejącego w Dubaju, utworzono w 1971 r. miejskie muzeum. W Dubai Museum można poznać historię osadnictwa na tej ziemi – od czasów beduińskiej wioski do stania się światową metropolią. Na dziedzińcu twierdzy urządzono ekspozycję, przezentrującą m.in. arisz, czyli letni dom arabski oraz dawne łodzie rybackie zwane dau (ang. dhow). Liczne dioramy, które zajmują podziemną część muzeum, odtwarzają stanowiska pracy poławiaczy pereł, handlarzy przyprawami i ziołami, kowali, krawców. Eksponaty są szczegółowo opisane w języku angielskim i arabskim. Wystawy opowiadają o wielu aspektach życia Dubaju – poruszają tematy islamu i arabskiej kultury, roli handlu, sposobu pozyskiwania wody na potrzeby miasta, czy roli wielbłądów i innych zwierząt w codziennych życiu mieszkańców.

Dhow przed Dubai Museum

Wnętrza Dubai Museum

Wnętrza Dubai Museum

Wnętrza Dubai Museum

Wnętrza Dubai Museum

Opłata za wstęp do muzeum jest symboliczna (3 AED). Na zwiedzanie Dubai Museum musicie przeznaczyć przynajmniej 1,5 godziny, nie pomijając ciekawych opisów umieszczonych przy kolejnych ekspozycjach. Placówka czynna jest codziennie, lecz w piątki zaczyna pracę dopiero o 14:30.

Nieopodal Dubai Museum znajduje się przystań tradycyjnych dubajskich łódek zwanych abrami. Za niewielką opłatą – 1 lub 2 AED, w zależności od rodzaju łódki – możemy przedostać się na drugą stronę kanału, do dzielnicy Deira. Abry odpływają z każdej przystani co kilka minut. Piękne widoki i orzeźwiający wiatr powodowały, że kilkukrotnie płynąłem abrą tylko po to, żeby za chwilę złapać powrotny kurs i wrócić do miejsca startu. Poza standardowymi trasami, część właścicieli łódek zaproponuje dłuższą wycieczkę objazdową po wybranej przez nas trasie.

Abra na tle dzielnicy Bur Dubai w Dubaju

Abra na tle dzielnicy Bur Dubai w Dubaju

W północnej części Bur Dubai, tuż przy stacji metra Al Ghubaiba, znajduje się drugi z historycznych dystryktów miasta – Al Shindagha. W pierwszej połowie XX w. dzielnica była zamieszkiwana przez najważniejsze osobistości Dubaju – szejków i ich rodziny oraz najbogatszych kupców. Po kompleksowej renowacji i odbudowie, rejon ten wypełnił się obecnie tematycznymi muzeami. Udostępniony do zwiedzania jest dom szejka Saeeda Al Maktoum, dziadka obecnego władcy Dubaju. W domu znajdziemy kolekcję ciekawych zdjęć przedstawiających miasto w latach 1940-1950. W innych budynkach dzielnicy znajdziemy m.in. wystawy starych, urzędowych dokumentów i bogate zbiory historycznych map. Spacerując po dzielnicy warto zaglądać do kolejnych domów, ponieważ wiele z nich jest udostępnionych do bezpłatnego zwiedzenia.

Dzielnica Al Shindagha w Dubaju

Dzielnica Al Shindagha w Dubaju

Dzielnica Al Shindagha w Dubaju

Wieża wiatrowa w Dubaju

Jednym z moich ciekawszych odkryć było muzeum poświęcone osadzie Saruq Al-Hadid. Na początku zwiedzania wyświetlane są dwa filmy. Jeden z nich informuje, że prace archeologiczne zapoczątkowano dzięki przypadkowemu odkryciu dokonanemu przez szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktoum. Podczas lotu śmigłowcem nad pustynią, szejk zauważył ślady, które po późniejszym zbadaniu przez archeologów okazały się pozostałościami po osadzie z epoki żelaza. Dokładniejsze wykopaliska odsłoniły przez badaczami rozległą, dobrze rozwiniętą osadę, która mogła pełnić funkcję fabryki broni dla innych osad w tym rejonie. Ludność zamieszkująca osadę znała również wartość złota. Odkryto wiele ozdób oraz przedmiotów wykonanych z tego metalu, których przeznaczenie nie jest do dziś poznane. Wstęp do muzeum kosztuje 20 AED, co jest bez wątpienia dobrą inwestycją.

Eksponaty w muzeum Saruq Al-Hadid w Dubaju

Eksponaty w muzeum Saruq Al-Hadid w Dubaju

Eksponaty w muzeum Saruq Al-Hadid w Dubaju

Kończąc zwiedzanie Bur Dubai z uśmiechem, warto odwiedzić jeszcze Muzeum Wielbłąda (Camel Museum). Wszak dla Arabów wielbłąd to niezwykłe zwierzę, którego rola w kulturze jest nie do pominięcia.

Etap 5 – Deira

Dojazd
Zieloną linią metra do stacji Al Ras (szkoła Al Ahmadiya, targi złota, przypraw, perfum) lub Baniyas Square (wschodnia część dzielnicy).

Deira to dzielnica, która zupełnie burzy postrzeganie Dubaju jako ociekającego bogactwem miasta pełnego drapaczy chmur. Ulice Deiry są pełne ludzi, z których obecnością musi pogodzić się chaotyczny ruch uliczny. Wielonarodowa mieszanka mieszkańców spędza większość dnia poza domami, handlując towarami wszelkiej maści, prowadząc bary i restauracje lub po prostu rozmawiając ze sobą i grając w gry planszowe i kości. Dzielnica tętni swoim własnym życiem, ignorując lejący się z nieba żar i będąc z dala od wyścigu szczurów, który rozgrywa się po drugiej stronie Dubai Creek, w biznesowym centrum miasta.

Uliczki dzielnicy Deira w Dubaju

Uliczki dzielnicy Deira w Dubaju

Największą wartość historyczną ma rejon Al Ras, znajdujący się tuż obok ujścia Dubai Creek do Zatoki Perskiej. Nabrzeże pełne jest nadgryzionych przez ząb czasu łodzi rybackich, nazywanymi tutaj dau (ang. dhow). Deira jest domem licznych suków handlujących perfumami, przyprawami, rybami czy złotem. Targ złota wypełniony jest sklepami jubilerskimi, w których odbywa się 25% wszystkich światowych transakcji w handlu tym metalem. Ulice Deiry stwarzają szansę na poznanie kuchni wielu krajów Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Imigranci z Indii, Pakistanu czy Sri Lanki prowadzą tutaj własne, niewielkie biznesy. Za ułamek ceny dań z nowej części miasta, możemy w nich spróbować dań o nazwach niemożliwych do wypowiedzenia, a przy tym świetnie smakujących.

Zobacz również Ushguli – samotna wioska wśród szczytów Gruzji

Kilkaset metrów od stacji metra Al Ras znajdują się dwa ważne z punktu widzenia historycznego budynki. Al Ahmadiya to pierwsza publiczna szkoła podstawowa w mieście, ufundowana przez handlarza perłami, szejka Ahmeda bin Dalmouka. Do placówki uruchomionej w 1912 r. wstęp mieli wyłącznie chłopcy. Nauczano tutaj matematyki, astronomii, literatury, arabskiej kaligrafii oraz nauk związanych z Koranem. Obiekt stracił swoją pierwotną rolę w 1963 r., a jeszcze niedawno gościł w swoich wnętrzach wystawy dotyczące prowadzonych tu dawniej zajęć. Jakość i forma prezentowanych informacji budziła przez lata zastrzeżenia odwiedzających, przez co w trakcie mojej wizyty w Dubaju obiekt był zamknięty z powodu kompleksowego remontu.

Heritage House w Deirze, w Dubaju

Nie miałem też szczęścia z sąsiadującym ze szkołą Domem Dziedzictwa (ang. Heritage House), pierwotnie należącym do tego samego handlarza perłami. Zbudowana w 1890 r., dawna rezydencja kupca, została zamieniona w wystawę poświęconą życiu codziennemu w początku XX w. Wstęp do budynku jest darmowy, chociaż podczas mojej wizyty niemożliwy – tu również trwa (stan na wrzesień 2018 r.) remont.

Od lat 40. XX w., emirat Dubaju jest jednym z największych na świecie rynków złota. Przekonać się o tym można odwiedzając Targ Złota (ang. Gold Souq), szczelnie wypełniony przez dziesiątki sklepów jubilerskich. Złota poświata bije z każdej sklepowej witryny, a jubilerzy prześcigają się w pomysłach na zachęcanie do odwiedzania właśnie ich sklepu. Ceny złotych ozdób sprowadziły mój spacer uliczkami targu wyłącznie do podziwiania wystaw. Tuż przy Dubai Creek znajduje się Targ Przypraw (ang. Spice Souq), który hipnotyzuje unoszącymi się w jego sąsiedztwie zapachami ziół, suszonych owoców i rozpalanych przez sprzedawców kadzideł. Kolejne godne polecenia suki to Targ Perfum (ang. Perfume Souq), Targ Naif i Przykryty Targ (ang. Covered Souq).

Targ złota w dzielnicy Deira w Dubaju

Targ złota w dzielnicy Deira w Dubaju

Targ złota w dzielnicy Deira w Dubaju

Podczas wizyty w Deirze trzeba mieć się na baczności. Dziesiątki podejrzanych sprzedawców będą próbować wcisnąć turystom rzekomo oryginalne torebki Prady i Louis Vuitton i zegarki Rolexa. Będą również zachęcać do kupna wątpliwej jakości przypraw w „okazyjnej” cenie. Handel w państwach arabskich wymaga od turystów dużej asertywności.

Dhow na przystani w Dubaju

Ile zajmuje zwiedzanie Dubaju?

Dubaj to dla mnie miasto z gatunku tych, do których przyjeżdża się turystycznie tylko raz w życiu. Po tygodniowym zwiedzaniu metropolii mogę powiedzieć, że Dubaj nie oferuje doznań, w których się zakochujemy i postanawiamy wracać do nich cyklicznie. Tu odwiedza się raczej kolejne ciekawe miejsca, wdrapuje na drapacze chmur i walczy z upałem, żeby w końcu wyjechać i nie mieć powodów, żeby pojawić się tu ponownie. I nie próbuję powiedzieć teraz, że Dubaj jest nudny i nieciekawy. Nie ma w nim po prostu magii i atmosfery, do której przyciąga mnie do dziś chociażby Londyn.

Tydzień w Dubaju wystarczy, żeby niespiesznym tempem poznać najważniejsze atrakcje kolejnych dzielnic. Jeśli pochłoną nas jednak galerie sztuki, kolejne muzea, a czasami będziemy chcieli po prostu poplażować – czas zacznie się szybko kurczyć. Szczególnie widać to latem, gdy temperatura w mieście zmusza turystów do częstych przerw, powrotów do hotelu. Okazuje się wtedy, że napięte plany są zwyczajnie nie do zrealizowania. Mając do dyspozycji de facto 5 dni w Dubaju, a 2 kolejne w Abu Dhabi, zdążyłem zobaczyć wszystko, co opisałem Wam powyżej. Przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w dobry przewodnik i wynotować wszystko, co kusi już samym opisem. Zupełnie bezinteresownie polecam zapoznanie się z ofertą wydawnictwa Lonely Planet. Treści w ich przewodnikach jeszcze mnie nie zawiodły – są dobrze zweryfikowane i niespaczone zbyt mocno gustem autora. Spora większość tych wydawnictw dostępna jest u moich przyjaciół z księgarni ArtTravel, którą szczerze rekomenduję – zarówno za bogatą ofertę, jaki i za modelową obsługę klienta.


Czego spodziewacie się po Dubaju? Rozważacie ten kierunek jako krótki, kilkudniowy city-break, czy wolicie eksplorować to miejsce powoli? Jakie wrażenie wywarła na Was metropolia, która ukradła pustynię? Podziel się swoim zdaniem w komentarzach!

Niezmiennie zachęcam do odwiedzenia fanpage’a Bartekwpodrozy.pl na Facebooku i profilu @bartekwpodrozy.pl na Instagramie. Do usłyszenia!

Podpis