Moje social media
Szukaj na blogu
Bartekwpodrozy.pl

Tajemnicze podziemia Gór Sowich - dlaczego Dolny Śląsk mógł być nowym centrum świata?

29 października 2020
(aktualizacja: 25 listopada 2020)

Górom Sowim na przestrzeni wieków nieczęsto przypadały ważne role. Po 1807 r., w którym wojska napoleońskie oblegały twierdzę w Srebrnej Górze, rejon Gór Sowich wiódł raczej spokojne życie. Porażki nazistów na wszystkich frontach II wojny światowej miały jednak bezpowrotnie zmienić los Gór Sowich. W 1943 r. rozpoczęto tu prace nad kompleksem Riese - tajną siecią podziemnych korytarzy nieznanego do dzisiaj przeznaczenia, które miały być jedną z ostatnich nadziei III Rzeszy na wojenny sukces. Spróbujmy wspólnie odkryć tajemnice, które kryje kompleks Riese w Górach Sowich.

Wokół tajemnic związanych z II wojną światową narasta wiele hipotez i teorii spiskowych. Tak jest również z kompleksem Riese w Górach Sowich, który od ponad 70 lat pozostaje dla badaczy nierozgryzioną zagadką.

Poznawanie kompleksu Riese zacznę od opowiedzenia Ci o przyczynach jego budowy, możliwym przeznaczeniu kompleksu i katorżniczej pracy, jaka była wymagana do tego tworzenia. Pomogę Ci zaplanować zwiedzanie kompleksu Riese myśląc nie tylko o planie zwiedzania, ale również o transporcie i noclegach.

Wyruszmy więc w podróż w Góry Sowie, podczas której dotkniemy wielkich tajemnic II wojny światowej mogących zmienić bieg historii.

Jeśli chcesz wcześniej poznać atmosferę tajemnic Gór Sowich, zobacz krótki film, który dla Ciebie przygotowałem.


Czym jest kompleks Riese i gdzie się znajduje?

Myślisz o wyprawie w Góry Sowie? W planowaniu podróży i wyborze atrakcji pomoże Ci mój obszerny przewodnik po miejscach, które warto zobaczyć w Górach Sowich.

Nazwa "Riese", czyli z niemieckiego "Olbrzym", jest w kontekście Gór Sowich odmieniana przez wszystkie przypadki.

Ta nazwa to kryptonim tajnego, nazistowskiego projektu budowlanego realizowanego na szeroką skalę w kilku lokalizacjach na terenie Gór Sowich i w bezpośrednim sąsiedztwie tego pasma górskiego - na zamku Fürstenstein (dzisiejszy Książ w Wałbrzychu).

Szlak turystyczny Riese góry sowie

Centralnym punktem budowy Riese była niewielka wioska Wüstewaltersdorf - dzisiejszy Walim, położony niespełna 20 km od Wałbrzycha.

Prawdopodobnie w październiku 1943 r. rozpoczęto prace budowlane w łącznie 7 kompleksach:

  • Osówka,
  • Rzeczka,
  • Jawornik,
  • Włodarz,
  • Soboń,
  • Gontowa,
  • Zamek Książ.
Mapa obiektów Riese i miejsc związanych z jego budową wraz z lokalizacją najbliższych stacji kolejowych

Nie istnieją dowody na to, że podziemne sztolnie miały być ze sobą docelowo połączone, choć w przypadku tych najbliżej położonych, np. Osówki i Rzeczki, nie byłoby to wyzwaniem inżynieryjnym.

Ale po co w ogóle drążyć Góry Sowie z tak dużym rozmachem?

Po co powstał kompleks Riese? Jak go budowano?

O prawdziwym przeznaczeniu kompleksu Riese będziemy mogli mówić dopiero wtedy, gdy odnajdą się jego plany konstrukcyjne i dokumentacja budowy. Do tego czasu istnieć będzie mogło szereg hipotez - tych mniej lub bardziej prawdopodobnych.

Zacznijmy od tej, która ma największe szanse na bycie prawdziwą.

Podziemne Miasto Osówka kompleks Riese

Hipotezy na temat przeznaczenia kompleksu Riese

Przypuszcza się, że drążone w Górach Sowich sztolnie miały być podziemnym centrum dowodzenia III Rzeszą. Obejmować miały kwaterę Hitlera (Führerhauptquartiers - FHQ) oraz sztaby wszystkich rodzajów sił zbrojnych nazistowskich Niemiec.

Wiele bezcennych informacji dostarczyły tzw. raporty Schmelchera - dokumenty sporządzone przez projektanta kwater Hitlera, członka Organizacji Todt, Siegfrieda Schmelchera. Wskazuje on w nich, że Riese był jednym z 19 tajnych, podziemnych kwater budowanych przez III Rzeszę i miał przeznaczenie militarne.

Dokumenty sporządzone przez Schmelchera pokazują, że zaprojektował on budowę Riese z dużą precyzją, podając dokładne wyliczenia na temat zapotrzebowania w materiały, wymaganej siły roboczej, a nawet objętości powietrza do wentylacji kompleksu na kolejnych etapach budowy.

W raporcie wskazano, że Riese jest przeznaczony na:

  • kwaterę główną Hitlera (FHQ) - 750 miejsc,
  • Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych (OKH) - 2500 miejsc,
  • Naczelne Dowództwo Wojsk Lotniczych (OKL) - 360 miejsc,
  • siedzibę Reichsführera-SS (wtedy - Heinricha Himmlera) - 230 miejsc,
  • siedzibę Ministerstwa Spraw Zagranicznych (RAM) - 300 miejsc.

Prace nad siedzibą Dowództwa Marynarki Wojennej na terenie Riese zgodnie z raportem wstrzymano.

Dla Riese zaplanowano ponad 40 000 metrów kwadratowych sztolni. Wydrążyć udało się (w różnym stanie wykończenia) raptem 26 000. To, co aktualnie oglądamy zwiedzając kompleks Riese, to opuszczony w pośpiechu plac budowy, daleki od ostatecznej formy, którą przewidziano w projektach.

Wierząc w plany Schmelchera, obiekt miał być gotowy w sierpniu 1945 r. W dalszej części artykułu przekonasz się, jak dalekie były od prawdy te założenia.


Istnieje również szereg innych, mniej prawdopodobnych hipotez na temat przeznaczenia Riese. Wiara w tę, o której powiedziałem wyżej wynika z jej potwierdzenia w dokumentach - nie ma jednak dowodów, że dokumenty te nie zostały celowo sfabrykowane.

Część badaczy tajemnic II wojny światowej uważa, że nazistowskie Niemcy chciały w Góry Sowie przenieść newralgiczne gałęzie przemysłu. Stale bombardowane i niszczone przez alianckie naloty ośrodki przemysłowe w zachodniej Rzeszy nie były bezpieczne i coraz gorzej radziły sobie z zasilaniem frontów w potrzebne środki.

Szlak na Kalenicę Góry Sowie

Zdaniem niektórych, Riese miał służyć jako ośrodek tajnych badań nad cudowną bronią - Wunderwaffe, która miała odwrócić losy wojny i zadać ostateczny cios przeciwnikom III Rzeszy. Bliskość złóż uranu pasowała również do hipotezy, że Niemcy w Górach Sowich chcieli pracować na bombą atomową.

Jak to hipotezy - mają one zarówno swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników.

Póki brakuje jednoznacznych dowodów skupmy się na tym, co jest faktem niezaprzeczalnym. Kompleks Riese nie powstał za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Kto więc go budował?

Budowa kompleksu Riese - kto za nią odpowiadał?

Mieszkańcy Gór Sowich w 1943 r. czuli zapewne, że w ich rejonie zaczyna się dziać coś niecodziennego.

Ogromna koncentracja sprzętu, napływ wielu nowych osób, zamknięcie dostępu do sporej części lasu - to musiało działać na wyobraźnię lokalnej ludności niemieckiej.

Prace przygotowawcze do budowy kompleksu Riese były pierwotnie nadzorowane przez Główną Komisję Budowlaną Ministerstwa Uzbrojenia. Za prowadzenie prac odpowiadała spółka celowa - Śląska Wspólnota Przemysłowa (Industriegemeinschaft Schlesien Aktien-Gesellschaft) z siedzibą w pobliskiej Jedlinie Zdrój.

Pałac Jedlina w Jedlinie Zdrój Góry Sowie
Pałac Jedlinka w Jedlinie Zdrój, który stał się siedzibą Organizacji Todt nadzorującej budowę kompleksu Riese

Niezadowolony z postępów prac Hitler w 1944 r. na budowę kieruje Organizację Todt - paramilitarną jednostkę, która w czasie wojny zajmowała się budową umocnień i schronów na terytoriach okupowanych przez III Rzeszę. Jej domeną była też budowa kwater głównych Hitlera - miała na te projekty wyłączność.

Siedzibą Organizacji Todt stał się Pałac Jedlinka w Jedlinie Zdrój. Biurem konstrukcyjnym był też prawdopodobnie nieistniejący już dzisiaj (chociaż pozostały jego fundamenty), tzw. Dom Mohaupta w okolicach Walimia.

Obecność Organizacji Todt w Górach Sowich to kolejny dowód, który przemawia za hipotezą o budowie wielkiej kwatery głównej Hitlera w kompleksie Riese.

Pałac Jedlinka był przed wojną majątkiem należącym do rodziny Böhmów. Ostatnim właścicielem, przed jego nacjonalizacją przez nazistów, był Gustav Adolf Böhm. W czasie przygotowań do budowy kompleksu Riese, wprowadziła się do niego najpierw Śląska Wspólnota Przemysłowa, a później właśnie Organizacja Todt.

Wnętrze Pałac Jedlinka Góry Sowie

Lokalna ludność donosiła, że w maju 1945 r. na dziedzińcu pałacu płonęły ogromne stosy dokumentów. Prawdopodobnie w taki sposób Organizacja Todt pozbywała się planów konstrukcyjnych Riese, czując na plecach oddech zbliżających się wojsk radzieckich.

Poza zarządzającymi budową, potrzebne były tysiące rąk do wykonywania katorżniczej, wyniszczającej pracy przy budowie sztolni. Tą siłą roboczą byli oczywiście robotnicy przymusowi zgrupowani w nazistowskich obozach pracy.

Praca więźniów przy budowie kompleksu Riese

Na potrzeby budowy kompleksu Riese utworzono 13 obozów pracy pod wspólnym kryptonimem AL Riese. Wszystkie jednostki były podległe obozowi koncentracyjnemu Groß-Rosen w Rogoźnicy. Poza obozami pracy, w miejscowości Kolce powstał także szpital obozowy.

Komendantem podobozu AL Riese był nazistowski zbrodniarz wojenny, Albert Lütkemeyer, powieszony w 1947 r. na mocy wyroku śmierci wydanego przez brytyjski Trybunał Wojskowy w Hamburgu.

Szpital obozowy Kolce Góry Sowie kompleks Riese
Budynek dawnego szpitala obozowego w Kolcach

Każdy krok, który wykonasz w podziemiach kompleksu Riese, to krok po wielkim cmentarzu. Przez budowę Riese przewinęło się ok. 13 000 więźniów, z czego około 5000 zmarło z różnych przyczyn (choroby, wycieńczenie, zabójstwo z rąk SS-manów).

Na teren Riese trafiali przede wszystkim młodzi, silni Żydzi pochodzący z Węgier, Polski, Grecji, Jugosławii, Czechosłowacji, Włoch, Belgii i Holandii. Niektórzy z nich trafiali do pracy przy wycince drzew, budowie dróg technicznych, mostów i obiektów naziemnych.

Wyrokiem śmierci dla więźniów było skierowanie do pracy przy drążeniu sztolni. Silni, zdrowi mężczyźni w kilka tygodni umierali z wycieńczenia, nie mogąc sprostać warunkom pracy.

Ślady więźniów kompleks Osówka
Ślady w Podziemnym Mieście Osówka należące prawdopodobnie do przymusowych robotników wykonujących podziemne korytarze w ramach projektu Riese

Gdy będziesz miał okazję zwiedzać kompleks Riese pamiętaj, że poza byciem atrakcją inżynieryjną, Riese jest świadkiem okropnych zbrodni, których dopuścił się reżim nazistowski w swojej szaleńczej drodze do światowej hegemonii.

Historii uczymy się nie po to, żeby zapamiętać ważne daty. Historia musi nas uczyć, jakich błędów już nigdy nie możemy popełnić jako społeczeństwo.

A może chciałbyś lepiej poznać Dolny Śląsk?

Dolny Śląsk to prawdopodobnie najciekawszy i najbardziej zróżnicowany region Polski. Zobacz moją niekończącą się listę miejsc, które warto zobaczyć na Dolnym Śląsku i zaplanuj zwiedzanie kolejnych atrakcji województwa


Czy Riese miał w ogóle szanse powstać?

Łatwo oceniać szanse na dokończenie budowy Riese teraz, ponad 70 lat po zakończeniu II wojny światowej. Współczesnej wiedzy nie mieli oczywiście Niemcy, którzy wierzyli, że zakończenie budowy Riese może wpłynąć na przebieg wojny i odwrócić jej losy na korzyść nazistów.

Kompleks Riese nie miał szans powstać na czas - szczególnie w warunkach upadającej, nękanej przez aliantów niemieckiej gospodarki i słabnącego morale wojska i ludności cywilnej. W ostatnich dwóch latach wojny, III Rzesza przegrywała już na wszystkich frontach. Niezależnie od tego, prace w Górach Sowich kontynuowano.

Budowę Riese wizytował w 1944 r. Nicolaus von Below, adiutant Hitlera. Wymowne były jego słowa: "W ciągu roku dwa razy odwiedziłem ten obiekt i za każdym razem miałem nieprzeparte wrażenie, że ukończenia tej budowy nie doczekam".

Adiutant Hitlera von Below
Adiutant Hitlera Nicolaus von Below (pierwszy z lewej), Adolf Hitler i Hermann Göring podczas wręczania Krzyża Żelaznego

Zgodnie ze słowami Alberta Speera, zbrodniarza wojennego, ministra uzbrojenia i amunicji, koszty budowy kompleksu Riese miały wynieść astronomiczne 150 000 000 reichsmarek. Dla porównania, budowa olbrzymiego kompleksu w Wilczym Szańcu kosztowała tylko 36 000 000, czyli aż 4-krotnie mniej.

Na projekt Riese miano zużyć więcej betonu niż przypadło dla ludności cywilnej i na budowę schronów w całym 1944 r., dla całej Rzeszy. Rozmiar planowanych prac w Riese jest niemożliwy do wyobrażenia.

Całkiem możliwe jednak, że Speer kłamał - analiza tego, co powstało w Górach Sowich pokazuje, że te szacunki mogły być znacznie przesadzone. Możliwe też, że nie odkryliśmy nadal pozostałych, gotowych do użytku sztolni Riese.

Korytarz podziemie Książ kompleks Riese
Obetonowany fragment sztolni wybudowanej w ramach projektu Riese pod zamkiem Książ

Budowa była stale opóźniona i źle zorganizowana, co nietypowe dla znanych z etosu pracy Niemców. Okropne warunki pracy doprowadzały do częstych epidemii - jak m.in. wyniszczająca epidemia tyfusu w 1943 r.

W obliczu zbliżających się wojsk radzieckich z I Frontu Ukraińskiego, budowę porzucono i na początku 1945 r. ewakuowano część sprzętu i materiałów budowlanych, a plany konstrukcyjne zniszczono lub wywieziono w głąb Rzeszy.

Powojenne tajemnice kompleksu Riese

Uciekający Niemcy nie zamaskowali wejść do sztolni Riese. Nie wiemy jednak, czy przed wycofaniem się w głąb Rzeszy nie zatroszczyli się o ukrycie tych części kompleksu, które w żadnym wypadku nie mogły zostać odkryte przez wrogie wojska.

Doniesienia polskich więźniów, którzy przeżyli pracę w AL Riese, mówią o tym, że po ucieczce Niemców w lokomotywach kolejki wąskotorowej obsługującej plac budowy było paliwo, a wszędzie pełno było materiałów budowlanych, kabli, kruszywa i narzędzi. Plac budowy wyglądał tak, jakby był gotowy na dalsze prace nad Riese.


Zaintrygowała mnie hipoteza związana z postacią Anthona Dalmusa, inżyniera budowy Riese, który po wojnie nie wyjechał z należącego już do Polski terenu Gór Sowich.

Jego obecność wzmogła teorie na temat tzw. strażników, czyli Niemców, którzy pozostali na terenie Gór Sowich aby strzec ich tajemnic i oczekiwać na powrót tych ziem w ręce niemieckie.

Szalunek Osówka Riese Góry Sowie
Oryginalne szalunki założone w Osówce w czasie budowy kompleksu Riese - pochodzą prawdopodobnie z 1944 r.

Świeżo po wojnie nic nie było jasne. Część ludności niemieckiej wierzyła, że niebawem dojdzie do III wojny światowej, która przywróci im utracone terytoria i pozwoli na zwycięstwo ideologii nazistowskiej.

Dalmus po wojnie zamieszkał w willi w Głuszycy, początkowo pracując kolejno w polskim Ministerstwie Odbudowy, Przedsiębiorstwie Poszukiwań Terenowych, a później pełniąc rolę głównego energetyka w głuszyckich zakładach włókienniczych. Bardzo chętnie oprowadzał Polaków po terenie kompleksu Riese i wyjawiał im jego tajemnice.

Ale czy na pewno wszystkie? Czy raczej dawkował Polakom te informacje, które można było ujawnić i ukrywał te, które na zawsze miały pozostać tajemnicą?

Prawdopodobnie nie widząc już nadziei na powrót Riese w ręce niemieckie, Anthon Dalmus w 1960 r. wyjechał do NRD, a rok później został przerzucony do RFN.

Wózek transportowy sztolnie Riese Góry Sowie
Ostoja wózka kolejki wąskotorowej, który służył do transportowania skalnego urobku poza sztolnie

Czy Dalmus rzeczywiście strzegł tajemnic Riese, czy jest to po prostu kolejna, niepotwierdzona teoria związana z Górami Sowimi? Tego prawdopodobnie się już nie dowiemy.

Zwiedzanie kompleksu Riese - które obiekty warto zobaczyć?

Nie wszystkie części kompleksu Riese zostały udostępnione do zwiedzania.

Turyści mogą odwiedzić 4 obiekty wchodzące w skład projektu Riese:

  • Podziemne Miasto Osówka,
  • Sztolnie Walimskie,
  • Kompleks Włodarz,
  • Podziemia Zamku Książ.

Polecam Ci również odwiedziny w miejscach, które miały (lub mogły mieć) związek z historią kompleksu Riese. To Muzeum Molke w Ludwikowicach Kłodzkich, Pałac Jedlinka w Jedlinie Zdrój czy szpital obozowy AL Riese w Kolcach (można go zobaczyć tylko z zewnątrz).

Choć wszystkie podziemne obiekty łączy wspólny mianownik w postaci projektu Riese, każdy z nich miał mieć prawdopodobnie nieco inne przeznaczenie. Poznajmy wspólnie wszystkie udostępnione obiekty kompleksu.

Podziemne Miasto Osówka


Podziemne Miasto Osówka znajduje się w Sierpnicy (zobacz na mapie). Czynne jest od poniedziałku do niedzieli, od 10:00 do 17:00 (dane na 2020 r., aktualne informacje dostępne są na stronie internetowej). Bilet normalny na trasę historyczną kosztuje 24 zł, a ulgowy 21 zł.

Podziemne Miasto Osówka składa się z 3 sztolni, z czego dwie z nich zostały udostępnione turystom. Łączna długość tuneli to 1700 metrów. Kompleks leży na zboczu góry Osówka (707 m n.p.m.).

W klimat Osówki wprowadzi Cię krótki film, który przygotowałem po wizycie w tym obiekcie.

Bilety kupuje się w kasach biletowych przy parkingu, gdzie mieszczą się też toalety, sklepik z pamiątkami i restauracja. Kasy dzieli od wejścia do sztolni nr 2 kilkaset metrów, które można przejść leśną ścieżką.

Wejście Podziemne Miasto Osówka Góry Sowie
Wejście nr 2 do Podziemnego Miasta Osówka - tą drogą do obiektu wchodzą zorganizowane grupy turystów

Standardowo wycieczki po Osówce są prowadzone w taki sposób, że turyści wchodzą do obiektu wejściem nr 2, a wychodzą wejściem nr 1.

Plan kompleks Osówka Riese
Plan sztolni Podziemnego Miasta Osówka - sztolnie nr 2 i 1 zostały udostępnione do zwiedzania. Źródło: gory-sowie.pl

Zaraz za wejściem nr 2 zwróć uwagę na praktycznie gotową, wybetonowaną wartownię, która miała strzec wejścia do podziemnego kompleksu. Zwiedzając dalej, dotrzesz do ogromnej, wysokiej na 18 metrów hali, na której zachowały się drewniane szalunki założone w czasie budowy Riese.

Hala Osówka Riese Góry Sowie
Największa hala kompleksu Osówka, w której zachowały się drewniane, poniemieckie szalunki

Poza częścią naziemną, w Osówce zwróć również uwagę na dwie naziemne konstrukcje.

Pierwsza w nich to tzw. Siłownia, która miała być prawdopodobnie stacją pomp lub wentylatorów dla podziemnej części kompleksu. Drugi obiekt, czyli tzw. Kasyno, mogło być siedzibą wojskowych lub budynkiem o przeznaczeniu socjalnym. Jak to w przypadku Riese - pewności jednak brak.

Siłownia Osówka Riese
Kasyno Osówka kompleks Riese Góry Sowie

Jeśli zdecydujesz się na piesze przejście z Osówki do Sztolni Walimskich, skorzystasz z czarnego szlaku biegnącego właśnie obok Siłowni i Kasyna.

W sąsiedztwie znajduje się również wielka dziura w ziemi. To szeroki na 6 metrów i głęboki na prawie 50 metrów szyb wentylacyjny, który miał dostarczać świeżego powietrza do podziemnej części Osówki.

Nie mogę wyjść z podziwu, że spacerując po lesie można być całkowicie nieświadomym, że 50 metrów niżej istnieją konstrukcje, które mogły być głównym sztabem dowodzenia całej III Rzeszy.

Jak dojechać do Podziemnego Miasta Osówka? Możesz to zrobić własnym samochodem, ale polecam skorzystanie z transportu zbiorowego. Dojedź pociągiem do Głuszycy (pociągi Kolei Dolnośląskich jadące linią kolejową D15 z Wałbrzycha Głównego do Kłodzka Głównego). Po przejściu kilkuset metrów dotrzesz do centrum przesiadkowego w Głuszycy, skąd odjeżdżają darmowe autobusy do Podziemnego Miasta Osówka.

Szyb wentylacyjny Osówka Riese
Zabezpieczony tylko płotem wlot do monumentalnego szybu wentylacyjnego Osówki

Sztolnie Walimskie - Kompleks "Rzeczka"


Sztolnie Walimskie znajdują się w Walimiu, przy drodze prowadzącej w kierunku Rzeczki (zobacz na mapie). Obiekt czynny jest codziennie (godziny otwarcia zależą od sezonu i możesz je sprawdzić na stronie internetowej). Bilet normalny na trasę historyczną kosztuje 22 zł, a ulgowy 18 zł.

Niespełna 4 km od Podziemnego Miasta Osówki trafisz na kolejny obiekt, który powstał w ramach projektu Riese - Sztolnie Walimskie.

Wchodząc na teren Sztolni Walimskich, przejdziesz przez tzw. most Baileya, czyli przenośny most stosowany w czasie II wojny światowej przez aliantów.

Wnętrze Sztolnie Walimskie Riese

Tzw. "Kompleks Rzeczka" składa się z 3 równoległych sztolni o łącznej długości ok. 500 metrów. To najmniejszy obiekt Riese spośród tych, które udostępniono turystom.

Plan Sztolnie Walimskie Góry Sowie
Plan kompleksu Rzeczka - przez widoczne obwały między korytarzami 2 i 3, bezpośrednie przejście do korytarza nr 3 nie jest możliwe. Źródło: gory-sowie.pl

Podobnie jak Osówkę, obiekt zwiedza się wyłącznie z przewodnikiem. Przejście całej trasy zajmuje, w zależności od przewodnika, od 45 do 60 minut. Jeśli będziesz miał taką okazję, zdecyduj się na oprowadzenie przez Pana Pawła Schmidta. Dawno nie trafiłem tak oddanego sprawie, świetnie przygotowanego merytorycznie przewodnika.

W jednym z tuneli Rzeczki widać, w jaki Niemcy planowali zaaranżować drążone w górach sztolnie. Tunele były przedzielane mniej więcej w połowie betonowym stropem, który dzielił przestrzeń na dolną - użytkową i górną - techniczną. W części użytkowej mieli pracować mieszkańcy Riese, a piętro wyżej umieszczone miały być urządzenia potrzebne do utrzymania kompleksu "przy życiu".

Sztolnie Walimskie Rzeczka Góry Sowie

Ostatnia scena zwiedzania Sztolni Walimskich, która mocno wryła mi się w pamięć, to inscenizacja pokazująca, w jakich warunkach pracować musieli więźniowie nazistowskich obozów pracy. Ostatni akt pokazu jest szczególnie wymowny - gdy już zapłoną znicze, przewodnik prosi grupę o uczczenie minutą ciszy pamięci ofiar obozów pracy Riese.

Jak dotrzeć do Sztolni Walimskich - Kompleksu "Rzeczka"? Standardowo możesz do nich dotrzeć samochodem (są położone w Walimiu, przy drodze prowadzącej do Rzeczki), ale ich zwiedzanie możesz połączyć z wizytą w Osówce. Przejście z Osówki do Rzeczki zajmuje ok. godziny i wiedzie wygodnym, leśnym szlakiem. Idąc nim, miniesz przy okazji Siłownię i Kasyno wchodzące w skład Osówki.


Kompleks Włodarz


Kompleks Włodarz znajduje się w Jugowicach, niedaleko Walimia (zobacz na mapie). Czynny jest codziennie (godziny otwarcia znajdziesz na stronie internetowej). Bilet normalny obejmujący m.in. przepłynięcie łodzią po zalanej części kompleksu kosztuje 29,99 zł (normalny) i 24,99 zł (ulgowy).

Włodarz to największy z dotychczas odkrytych obiektów wchodzących w skład Riese. Łączna długość korytarzy przekracza 3000 metrów.

W historii Włodarza "nie zgadzają" się daty. Pomimo, że przyjmuje się datę rozpoczęcia budowy Riese na 1943 r., doniesienia niemieckich mieszkańców Walimia mówią, że teren był ogrodzony i strzeżony przez żołnierzy już w... 1938 r.

Plan kompleks Włodarz Riese
Plan największego obiektu Riese - kompleksu Włodarz. Dwa z czterech wejść do Włodarza są zalane, zwiedzanie uwzględnia jednak przepłynięcie nimi na łodziach. Źródło: gory-sowie.pl

We Włodarzu dobrze widać, w jaki sposób drążono wysokie korytarze w litej skale.

Wykuwano najpierw dwa chodniki - jeden nad drugim, a urobek z tego pierwszego zrzucano na niższy poziom przez nawiercane w stropie otwory. Gdy oba chodniki były gotowe, dzielący je strop wysadzano i powstawał wysoki, mierzący często ponad 10 metrów korytarz. Kolejnym krokiem było jego betonowanie i prace wykończeniowe.

W ramach zwiedzania Włodarza można przepłynąć łodziami po zalanej części kompleksu i zobaczyć górny poziom korytarza, którego nie zdążono wykuć do końca i wysadzić tak, aby połączył się z dolnym poziomem.

Włodarz jest najbardziej skomercjalizowanym obiektem w ramach Riese i nie każdemu może przypaść do gustu. Mniej mówi się tutaj o morderczej pracy więźniów, a mocniej skupia się na teoriach związanych z prawdopodobnie nieodkrytymi jeszcze częściami kompleksu.

Rozmach Włodarza robi duże wrażenie - szczególnie gdy ma się w głowie, że te 3 kilometry korytarzy nie były docelowym stanem, do którego dążyli Niemcy.

Jak dotrzeć do Obiektu Włodarz? Włodarz leży ok. 3 kilometry od centrum Walimia. Można dotrzeć do niego autem lub przyjść tzw. Czarnym Szlakiem Martyrologii prowadzącym przez Osówkę i Sztolnie Walimskie. Przejście z centrum Walimia zajmie Ci ok. godzinę.


Podziemia zamku Książ


Zamek Książ znajduje się w północnej części Wałbrzycha (zobacz na mapie). Na zwiedzanie Zamku Książ powinieneś przeznaczyć cały dzień - to bogaty i bardzo ciekawy obiekt. Czynny jest codziennie. Szczegółowe dane dotyczące dostępnych tras zwiedzania i cen biletów znajdziesz na stronie internetowej.

Ostatnim epizodem zwiedzania podziemnych korytarzy Riese będzie wizyta na zamku Książ - dawnej posiadłości Hochbergów, przejętej ostatecznie przez nazistów i zaadaptowanej do ich potrzeb.

Wejście do zamku książ

Zamek Książ miał być prawdopodobnie siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych III Rzeszy, która uwzględniałaby również prywatne pokoje dla Adolfa Hitlera.

Raport Schmelchera, w którym podaje on przewidywaną powierzchnię użytkową dla kolejnych obiektów Riese mówi, że dla ministerstwa przeznaczono 16802 metry kwadratowe powierzchni naziemnej.

Zamek Książ ma jej dokładnie 16 822 - czyli raptem o 20 metrów kwadratowych więcej, niż zakładał Schmelcher. Tak niewielki błąd dla wielu badaczy dowodzi jednoznacznie, jaka miała być rola Książa w projekcie Riese.

Podziemia zamek Książ Riese

Tuż po przejęciu zamku od Hochbergów, naziści dopuścili się szeroko zakrojonej dewastacji zabytkowego wnętrza, czyniąc je surowym i rzekomo bardziej użytecznym. 50 metrów poniżej dziedzińca zamku zaczęto drążyć podziemne korytarze. Miały być one prawdopodobnie schronami dla personelu Książa.

Plan podziemi Zamek Książ kompleks Riese
Plan podziemnych korytarzy pod zamkiem Książ - udostępniony dzięki uprzejmości zamku Książ

Część podziemnych hal Książa jest wybetonowana, a z ich ścian wystają masywne pręty zbrojeniowe, na których miano prawdopodobnie zbudować strop przedzielający korytarze na dwie części.

Tuż przed wejściem do zamku, w sercu dziedzińca, wydrążono w czasie wojny ogromną, głęboką na 50 metrów dziurę, która miała być szybem wentylacyjnym i windą ułatwiającą korzystanie z podziemi. Dzisiaj szyb jest zakopany i niewidoczny z poziomu dziedzińca.

Książ podziemna trasa turystyczna

Zwiedzanie podziemi Książa jest możliwe od 2018 r. Przejście trasy z przewodnikiem trwa ok. 40 minut. Po drodze zatrzymasz się kilka razy aby obejrzeć dobrze przygotowane, treściwe filmy o historii Riese i podziemi zamku Książ.

Jak dojechać na Zamek Książ? Najlepiej wałbrzyską komunikacją miejską. Pomimo, że najbliżej zamku (4 km) jest stacja Wałbrzych Szczawienko, lepiej wysiąść z pociągu na stacji Wałbrzych Miasto i skorzystać z bezpośredniego autobusu na Zamek Książ (autobus nr 8, przystanek: Armii Krajowej - Dworzec Miasto). 


Propozycje weekendowych wycieczek w Góry Sowie ze zwiedzaniem Riese

Przygotowałem dla Ciebie 3 trasy piesze, które pozwolą dotrzeć do obiektów związanych z historią kompleksu Riese, a jednocześnie nacieszyć się pięknej sowiogórskiej przyrody.

Początkowe i końcowe punkty weekendowych wycieczek to stacje kolejowe, które obsługiwane są przez pociągi Kolei Dolnośląskich.

Jeśli zwiedzanie kompleksu Riese chcesz połączyć z wędrówkami po Górach Sowich, sprawdź trasy piesze, które zaproponowałem w artykule o najważniejszych atrakcjach Gór Sowich.

Trasa 1: Głuszyca - Osówka - Sztolnie Walimskie - Walim - Włodarz - Pałac Jedlinka - Jedlina Zdrój


Trasa rozpoczyna się w Głuszycy, a kończy na stacji kolejowej w Jedlinie Zdrój. Na obu stacjach zatrzymują się pociągi Kolei Dolnośląskich jadące linią kolejową z Wałbrzycha do Kłodzka.

Zanim dotrzesz z Głuszycy do Podziemnego Miasta Osówka, trasa poprowadzi Cię zakosami przez górę Soboń, gdzie znajduje się jeden z nieudostępnionych turystom obiektów kompleksu Riese.

Fundamenty Osówka kompleks Riese Góry Sowie
Tajemnicze fundamenty, które są jednym z obiektów naziemnych w okolicy kompleksu Osówka

Po ok. 2,5 godziny marszu dotrzesz do kas biletowych Osówki. Zwiedzanie zajmie Ci ok. godziny, po czym możesz wyruszyć czarnym szlakiem w kierunku Sztolni Walimskich, mijając naziemne obiekty Osówki - Siłownię i Kasyno.

Jeśli nie zależy Ci na dotarciu do Sobonia, możesz skorzystać z darmowych autobusów, które kursują od poniedziałku do soboty z centrum przesiadkowego w Głuszycy do Podziemnego Miasta Osówka.

Dojście z Osówki do Sztolni Walimskich zajmie Ci godzinę. Przez kolejne 60 minut będziesz mógł zwiedzić tę część kompleksu Riese. Na tym możesz zakończyć dzień - polecam Ci nocleg w jednej z walimskich agroturystyk.

Gdzie spać w Walimiu? W wiosce działa kilka agroturystyk, których dane kontaktowe są zebrane na stronie internetowej Walimia. Na Booking.com dostępny jest dobrze oceniany Zajazd Hubert.

Drugiego dnia możesz skierować się z centrum Walimia czarnym, a potem zielonym szlakiem do Obiektu Włodarz. Po nieco ponad godzinie zwiedzania możesz udać się zielonym i niebieskim szlakiem do stacji kolejowej w Głuszycy lub ruszyć czerwonym szlakiem do Jedliny Zdrój.

Gdy dotrzesz już do Jedliny Zdrój, zbocz na chwilę z czerwonego szlaku, aby zwiedzić Pałac Jedlinka - dawną siedzibę Organizacji Todt, która odpowiadała za budowę kompleksu Riese. Po zwiedzaniu pałacu, czerwony szlak doprowadzi Cię do stacji kolejowej Jedlina Zdrój.

Trasa 2: Ludwikowice Kłodzkie - Muzeum Molke - kompleks Sokolec - Świerki Dolne


Trasa posiada kilka wariantów. Najkrótszy z nich (Ludwikowice Kłodzkie - Świerki Dolne przez Muzeum Molke i Sokolec) możesz przejść swobodnie w jeden dzień.

Jeśli chcesz zostać dłużej w tym rejonie, możesz z Ludwikowic Kłodzkich skierować się do Jugowa i mijając schronisko PPTK Zygmuntówka wejść na Kalenicę.

Gdzie spać po wejściu na Kalenicę?  Schodząc ze szczytu możesz zatrzymać się  na noc w schronisku PTTK Zygmuntówka lub Bukowej Chacie kilkadziesiąt metrów niżej. Możesz też zejść do centrum Jugowa i spać np. w pensjonacie Nad Sowiogórskim Potokiem

Drugą opcją jest rozpoczęcie wycieczki na stacji kolejowej w Świerkach Dolnych, przejście zielonym szlakiem na Włodzicką Górę z wieżą widokową i zejście do Ludwikowic Kłodzkich.

Noc można spędzić w Jugowie, a później przez Muzeum Molke i kompleks Sokolec dotrzeć do stacji kolejowej w Świerkach Dolnych.


Gdy wysiądziesz z pociągu w Świerkach Dolnych, kieruj się w górę zielonym szlakiem. Po drodze miniesz pozostałości po dawnym magazynie kruszywa.

Trochę ponad godzinę po wystartowaniu ze stacji kolejowej powinieneś dotrzeć na wieżę widokową, która stoi na szczycie Włodzickiej Góry.

Świerki Dolne Góry Sowie
Wieża widokowa Włodzicka Góra Góry Sowie
Odbudowana wieża widokowa na Włodzickiej Górze, do której prowadzi dość ciasna klatka schodowa

Wieża ma 15 metrów wysokości i wejście na nią jest bezpłatne. Po kilkudziesięciu minutach dojdziesz do krawędzi lasu i przejdziesz przez malowniczą łąkę. Schodząc do Ludwikowic Kłodzkich zobaczysz z daleka konstrukcję fotogenicznego wiaduktu kolejowego na linii Kłodzko - Wałbrzych.

Wiadukt kolejowy Ludwikowice Kłodzkie
Wiadukt kolejowy na linii Kłodzko - Wałbrzych tuż przed wjazdem do stacji Ludwikowice Kłodzkie

Z Ludwikowic Kłodzkich w kierunku Jugowa będziesz szedł ulicą Fabryczną, przy której stoi jeszcze wiele opuszczonych, przemysłowych budynków - świadków dawnej świetności tej miejscowości.

Jeden z największych pustostanów stojących tuż przy drodze to dawna, poniemiecka elektrownia działająca dawniej przy zamkniętej w 1931 r. kopalni węgla kamiennego Wacław.

Likwidacja kopalni była spowodowana wielką katastrofą z 9 lipca 1931 r. W wyniku wybuchu metanu zginęło wtedy aż 151 górników. W czasie II wojny światowej teren kopalni został zaadaptowany na fabrykę amunicji wchodzącą w skład koncernu DAG (podobnie jak obiekt w Krzystkowicach, który miałem okazję odwiedzić).

Współcześnie na terenie dawnej kopalni Wacław i fabryki amunicji DAG działa Muzeum Molke. Zgromadzono w nim kilka zabytków techniki militarnej oraz udostępniono do zwiedzania krótki odcinek podziemnych, technicznych korytarzy fabryki.

Najważniejszym i najchętniej fotografowanym "eksponatem" Muzeum Molke jest tzw. Muchołapka - wielokątna konstrukcja, która jest wodą na młyn dla teorii spiskowych o nazistowskiej działalności na tych ziemiach.

Najbardziej prawdopodobna hipoteza na temat przeznaczenia Muchołapki jest prozaiczna - może to być podstawa chłodni kominowej, która miała służyć pobliskiej elektrowni. Przemawia za tym kształt konstrukcji i fakt, że dawniej istniał w jej środku basen - co odpowiadałoby typowej chłodni kominowej.

Muchołapka Muzeum Molke Ludwikowice Kłodzkie
Muchołapka, która stanowi zdecydowanie najważniejszą atrakcję Muzeum Molke w Ludwikowicach Kłodzkich. Jeśli zależy Ci za zobaczeniu tylko tej konstrukcji, nie musisz wchodzić do muzeum

Inna z teorii mówi, że Muchołapka mogła być poligonem doświadczalnym tajnej, nazistowskiej broni. Miały tu być testowane samoloty pionowego startu i inne konstrukcje tworzone w ramach Wunderwaffe - cudownej broni, która miała ocalić Niemców od zbliżającej się, wojennej klęski.

Gdy już zwiedzisz Muzeum Molke, możesz skierować się do centrum Jugowa i w jednym z tamtejszych pensjonatów spędzić noc. Jeśli zostało Ci trochę czasu, podejdź kilkaset metrów czarnym szlakiem w kierunku szczytu Włodyka. Znajdziesz tam pozostałości po zabudowaniach fabryki DAG i poniemieckie bunkry.

Gdzie spać w Jugowie? Na własnej skórze sprawdziłem pensjonat Nad Sowiogórskim Potokiem i mogę go śmiało polecić. Kilkaset metrów od tego miejsca działają 2 sklepy spożywcze, co jest dużą zaletą biorąc pod uwagę brak barów i restauracji w rejonie Jugowa.

Drugi dzień wyprawy to przejście czarnym szlakiem w kierunku Sowiny. Wspinając się później zielonym szlakiem w kierunku góry Gontowa, dojdziesz do zamkniętego wlotu do obiektu Sokolec - Gontowa, który wchodził w skład kompleksu Riese.

Wejście sztolnia Gontowa Riese
Zamknięte wejście do jednej ze sztolni obiektu Sokolec - Gontowa

Obiekt nie jest dostępny dla zwiedzania. Korytarze obiektu Gontowa są w kilku miejscach zawalone i dalsze partie kompleksu są trudno dostępne nawet dla eksploratorów i badaczy.

Plan sztolni Gontowa Sokolec Riese
Schemat kompleksu Gontowa z zaznaczonymi zawałami skalnymi, które uniemożliwiają dostęp do dalszych części kompleksu.

Najciekawsze historie wiążą się z pozostałymi dwoma wlotami, które znajdują się ok. 60 metrów poniżej poziomu wlotów 1 i 2 (zaznaczonych na schemacie).

Zostały one po kilkudziesięciu metrach zawalone. Istnieją hipotezy, że w ten sposób ukryto dalszą, dużo bardziej rozbudowaną część kompleksu, która można skrywać tajemnice Riese.

W masywie Gontowa prowadzono intensywne prace nad odkopaniem zawałów skalnych. W 2020 r. doszło niestety do ponownego zawalenia się odkopanego korytarza, grzebiąc na długie lata szanse na odkrycie tajemnicy tej części Riese.

Z kompleksu Gontowa szlak zielony sprowadzi Cię do stacji kolejowej w Świerkach Dolnych.

Trasa 3, alternatywna: Czarny Szlak Martyrologii


Czarny Szlak Martyrologii to alternatywa trasa, która pozwala poznać niektóre zagadki kompleksu Riese i przejść śladami przymusowych więźniów pracujących przy budowie tego projektu.

Szlak rozpoczyna się na stacji kolejowej w Głuszycy Górnej i prowadzi do Jugowic, dokąd nie docierają jeszcze pociągi.

Trwa jednak remont linii kolejowej, po którego zakończeniu będzie tam można dojechać bezpośrednio z Wrocławia. Do tego czasu, powrót z Jugowic do Wałbrzycha umożliwiają autobusy linii nr 5.


Czarny szlak wiedzie na początku równolegle do linii kolejowej, aż do wsi Kolce. Tuż przed wiaduktem możesz na chwilę zboczyć ze szlaku, podejść kawałek prosto i dojść do Cmentarza Ofiar Faszyzmu.

W centrum wsi Kolce znajdziesz dawny szpital obozowy, który działał w strukturach obozu pracy AL Dörnhau. Znacznie bliżej było mu jednak do wielkiej umieralni niż do miejsca, które niosło więźniom jakąkolwiek pomoc medyczną.

Opuszczając Kolce, czarny szlak zatacza duży łuk i dociera pod wejście do Podziemnego Miasta Osówka, a później przez Siłownię i Kasyno do Sztolni Walimskich i kompleksu Włodarz.

Korytarz Sztolnie Walimskie Góry Sowie
Korytarz Sztolni Walimskich - zdjęcie udostępnione przez Sztolnie Walimskie

Na zboczach Jedlińskiej Kopy, które zobaczysz po minięciu Włodarza, widać jeszcze pozostałości po nasypach kolejki wąskotorowej działającej w czasie budowy kompleksu Riese oraz ruiny obozu pracy AL Wolfsberg.

Droga, którą będziesz szedł do Jugowic, została wybudowana przez robotników przymusowych. Przewożono nią nowych więźniów, którzy w Góry Sowie docierali pociągami kończącymi bieg na stacji kolejowej w Jugowicach.

Walim i Jugowice były kiedyś połączone koleją elektryczną, która funkcjonowała do 1959 r. jako odnoga linii kolejowej ze Świdnicy do Jedliny Zdrój. Po wojnie była to jedyna zachowana, zelektryfikowana linia kolejowa na Dolnym Śląsku. Współcześnie jedynym śladem dawnej kolei jest nasyp, który ciągnie się wzdłuż drogi z Walimia do Jugowic.

Sprawdź moją listę 62 najlepszych aplikacji dla podróżników, które bardzo ułatwią Ci kolejną podróż. Czy masz już na telefonie wszystkie z nich?


Jak dojechać do kompleksu Riese?

Sprawną komunikację w rejonie Gór Sowich zapewniają linie kolejowe obsługiwane przez Koleje Dolnośląskie.

Na potrzeby eksploracji kompleksu Riese, najlepiej będzie skorzystać z linii kolejowej z Wałbrzycha do Kłodzka. Z przystanków i stacji na jej przebiegu biegną szlaki turystyczne, którymi można się dostać w pobliże obiektów wchodzących w skład Riese.

Dojeżdżając w te rejony z głębi Polski, trzeba będzie dojechać pociągami PKP Intercity lub Kolei Dolnośląskich do Wałbrzycha lub Kłodzka, a tam wygodnie przesiąść się do lokalnych pociągów łączących te dwa miasta.

Linia kolejowa Wałbrzych - Kłodzko to jedna z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce, prowadzona przez trudny teren licznymi mostami, wiaduktami i kilkoma tunelami. Najdłuższy z nich - tunel pod Małym Wołowcem - ma aż 1601 metrów i jest najdłuższym tunelem w Polsce.

Tunel kolejowy Świerki Dolne
Wloty do jednego z kilku tunelów kolejowych wydrążonych na linii Kłodzko - Wałbrzych

Gdzie spać w rejonie kompleksu Riese?

Naturalne bazy wypadowe do eksploracji kompleksu Riese to Walim, Jugów oraz Głuszyca.

W Walimiu możesz zatrzymać się w jednej z agroturystyk, których lista znajduje się na stronie internetowej gminy Walim. Jeśli wolisz rezerwować przez Booking.com, to dostępny jest tam wysoko oceniany Zajazd Hubert.

Słyszałeś o Polskim Bonie Turystycznym

Każdemu dziecku poniżej 18. roku życia przysługuje aż 500 zł do wykorzystania na usługi turystyczne. Obiekty w Górach Sowich akceptują ten bon - znajdź je wygodnie na mapie i obniż koszty swojej podróży. 

W Jugowie oferta noclegów jest trochę uboższa, ale noc możesz wygodnie spędzisz np. w pensjonacie Nad Sowiogórskim Potokiem.

Jeśli zdecydujesz się zatrzymać w rejonie Głuszycy, zarezerwuj nocleg w obiekcie "Nocleg u Sowy" w Głuszycy Górnej. Na stronie internetowej Głuszycy można też znaleźć dane kontaktowe do gospodarstw agroturystycznych w okolicy.

Szlak Włodzicka Góra Ludwikowice Kłodzkie

Tajny, nazistowski kompleks Riese to jedno z najciekawszych miejsc, które warto zobaczyć w Górach Sowich. Przyciągnęła mnie do niego pełna przypuszczeń historia, w której tak niewiele jest twardych, niezaprzeczalnych faktów. To pozwala wyobraźni snuć domysły na temat prawdziwego przeznaczenia tego ogromnego projektu budowlanego, który zmienił życie Gór Sowich, a mógł wpłynąć na historię całej Europy.

Życzę Ci, żeby zwiedzanie Riese było ciekawą przygodą i jednocześnie pouczającym doświadczeniem pokazującym, jak nieludzki potrafi być człowiek w dążeniu do władzy i bogactwa. Uczmy się historii i wyciągajmy z niej wnioski.


Artykuł powstał w ramach 3. Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną, w których mam przyjemność reprezentować Dolny Śląsk. Partnerem bloga w czasie mojej podróży po Dolnym Śląsku była Dolnośląska Organizacja Turystyczna.

Portret Bartek Dziwak blog podróżniczy Bartekwpodrozy.pl

Autorem tekstu jest Bartek Dziwak - prowadzący blog podróżniczy Bartekwpodrozy.pl. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź strony O mnie i Współpraca

Jeśli polubiłeś ten tekst, pamiętaj o dokładnie 2 rzeczach:

  1. Polub Bartekwpodrozy.pl na Facebooku - prowadzę tam cotygodniowe, darmowe prelekcje podróżnicze,
  2.  Obserwuj @bartekwpodrozypl na Instagramie – rozmawiam tam na żywo z ciekawymi osobami związanymi z podróżami.

POBRAŁEŚ JUŻ DARMOWEGO EBOOKA?

Przygotowałem prezent dla każdej osoby, która odwiedzi mojego bloga.

Uzupełnij formularz poniżej, a ja prześlę Ci darmowego ebooka "Jak samodzielnie zaplanować swoją podróż?".

Zapiszę Twój adres na mojej liście, abym mógł przesłać Ci raz na jakiś czas podróżnicze nowości.

Skomentuj artykuł
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Mapa odwiedzonych krajów

cross